Na marcowej sesji radni powiatowi zmierzyli się z wynikami audytu przeprowadzonego w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej. Sporządzona diagnoza kondycji szpitala ma stać się przyczynkiem do debaty, w której wykuje się formuła jego funkcjonowania w przyszłości. Dzisiaj firma Formedis zaproponowała pewne rozwiązania, które mogą pomóc przy opracowaniu programu naprawczego. Program naprawczy przygotuje menadżer, dyrektor szpitala. Moim zdaniem powinien wykorzystać do tego procesu fachowe siły i środki. choćby o ile to będzie miało kosztować, ale ma być to bardzo precyzyjne, bo my jak tu siedzimy, będziemy musieli podnieść rękę, żeby ten program zatwierdzić. Musimy działać roztropnie, ale musimy działać bardzo gwałtownie i te decyzje muszą zapadać. Brak decyzji będzie najgorszym rozwiązaniem – stwierdził starosta Szczepan
Niebrzegowski.Poznali diagnozę- Mamy problem zidentyfikowany, ten problem związanych jest z niewykorzystanym potencjałem kadrowym i kosztem tego niewykorzystanego potencjału. To można zniwelować w dość krótkim okresie i spowodować, iż szpital będzie efektywny. Więc to jest ten optymistyczny aspekt – poinformował radnych Piotr Magdziarz z firmy doradczej specjalizującej się w sektorze ochrony zdrowia Formedis Medical Management & Consulting, która audyt radzyńskiego szpitala przeprowadził
a.Zaczął od tego, iż w latach 2020-24 szpital generował zysk na poziomie wyniku finansowego netto. Zmiana, która przykuła uwagę audytorów w tym okresie dotyczy wyników finansowych między rokiem 2023 a 2024. W roku 2023 mieliśmy ten zysk na poziomie około 4,2 mln zł, a w roku 2024 na poziomie niespełna 750 tys. zł. 2024 rok, był okresem pogłębionej analizy, jaką przeprowadzaliśmy w ramach naszych prac – przyznaje audytor. Natomiast za rok 2025 rok do dyspozycji audytorów były dane tylko z 7 miesięcy. Nie mieli więc pełnego obrazu ostatniego roku, ale to co ustalili na podstawie danych z 7 miesięcy wygląda niepokojąco. - Na poziomie wyniku finansowego netto szpital wygenerował stratę w wysokości 5,2 mln zł, czyli porównując to do okresu 7 miesięcy 2024, gdzie mieliśmy niespełna 600 tys. zł zysku, to różnica jest ogromna. Natomiast ze wstępnego sprawozdania, które dostaliśmy od szpitala, to na poziomie wyniku finansowego netto szpital zakończył rok 2025 na poziomie prawie 11 mln zł straty - poinformował
Magdziarz.Polepszenia sytuacji w nadchodzącym czasie nie wróżą, jak zaznaczają audytorzy, czynniki zewnętrzne, które na finanse szpitali wpływają. - Wiemy, iż będą ograniczenia w obszarze działalności nielimitowanej. Już je mamy w obszarze tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego i endoskopii. Prawdopodobnie będzie to dalej szło i te ograniczenia będą dotyczyć również np. ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Nie będzie prawdopodobnie żadnych środków na podwyżki, które co roku zawsze budzą ogromne emocje, po obu stronach. Więc perspektywa jest dość, mówiąc delikatnie, kiepska i pesymistyczna. Na to muszą się państwo przygotować, podejmując decyzje co do dalszego sposobu funkcjonowania szpitala,– przyznał przedstawiciel firmy
Formedis.Jaka jest diagnoza audytorów? - Główną przyczyną nieefektywności finansowej szpitala na poziomie podstawowej działalności operacyjnej był obszar kosztów osobowych. Na pewno na wartość tych kosztów osobowych, które są decydujące, o ile chodzi o brak efektywności finansowej państwa szpitala, wpływ miał przede wszystkim niewykorzystany potencjał kadrowy, ale również w niektórych obszarach stawki wynagrodzenia. Oczywiście co do tych stawek wynagrodzenia, jesteśmy jako zarządzający szpitalami pod pewną presją pracowników, musimy zabezpieczyć tych pracowników, więc tutaj jakby te negocjacje co do stawek nie są nigdy łatwe – mówi audytor. Zwraca jednak uwagę, iż konieczne są na pewno działania w obszarze redukcji czy pozbycia się niewykorzystanego potencjału kadrowego. - Optymalizacja zatrudnienia, pozbycie się niewykorzystanego potencjału osobowego, to jest około 15-16 milionów rocznie. Oczywiście to będzie wzrastać wraz ze wzrostem wynagrodzeń, z którymi mamy do czynienia rok do roku. Jednak choćby o ile państwo nie przeprofilujecie swojego programu medycznego pod względem ewentualnej konsolidacji czy likwidacji jakichkolwiek obszarów, a tylko i wyłącznie skupicie się na optymalizacji zatrudnienia i likwidacji tych niewykorzystanych potencjałów, to to jest 15-16 milionów skali roku – mówił
audytor.Trzy warianty na stoleAudytorzy zaprezentowali trzy warianty, które mogą szpitalowi ułatwić funkcjonowanie. Jeden z wariantów dotyczyłby konsolidacji placówek medycznych. - Tutaj rozważaliśmy taki wariant, w którym mogłaby nastąpić konsolidacja radzyńskiego szpitala ze szpitalem w Parczewie i no już ta konsolidacja częściowo, tak nieformalnie jest - z Wojewódzkim Szpitalem dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli – wskazał audytor możliwość współpracy w zakresie psychiatrii, gdzie za podmiot wiodący uznano SP ZOZ w Radzyniu
Podlaskim.Współpraca ze szpitalem w Parczewie zakłada też podział niektórych zadań. - Polega to na koncentracji w radzyńskim szpitalu obszarów zabiegowych, a przeniesieniu ewentualnie do Parczewa obszarów zachowawczych. Musiałoby się to wiązać z likwidacją oddziału intensywnej terapii, stworzeniem działu anestezjologii wyłącznie, o ile była taka potrzeba oczywiście, w Parczewie. Wiązałoby się z tym, iż musiałby tutaj być przekształcony Szpitalny Oddział Ratunkowy w Izbę Przyjęć. W dalszej części mówimy też o konsolidacji w obszarze rehabilitacji i rehabilitacji neurologicznej oraz ewentualnych rozmowach z NFZ-em na temat rozszerzenia działalności rehabilitacji pulmonologicznej o kardiologiczną, to wynika ze specyfiki oddziału wewnętrznego w Parczewie - prezentował koncepcję Piotr
Magdziarz.Kolejne propozycje do rozważenia nie zawierają konsolidacji. Wariant drugi od trzeciego różnił się tym, iż w wariancie drugim proponowaliśmy żeby wszystkie komórki pozostające w programie medycznym szpitala, działały w trybie hospitalizacji ostrej. Natomiast wariant trzeci mówi o możliwości przeprofilowania działalności szpitala całego albo wybranych oddziałów z hospitalizacji ostrej na hospitalizację planową - wyłuszcza przedstawiciel Formedis. Jak przyznają audytorzy, hospitalizacja ostra to wariant dość radykalny. Wiąże się on m.in z likwidacją oddziału intensywnej terapii, która pociągałaby za sobą konieczność likwidacji szpitalnego oddziału ratunkowego i przejściu na izbę chorych. - Trzeci wariant to jest wariant przejścia w części profili z hospitalizacji ostrej na hospitalizację planową, głównie w obszarze zabiegowym. Propozycja dotyczy utworzenia wieloprofilowego oddziału zabiegowego w ramach oddziałów chirurgii klinicznej i urazowo-ortopedycznego i funkcjonowania hospitalizacji planowej. Daje nam to oszczędności w trybie funkcjonowania bloku operacyjnego, bo blok operacyjny funkcjonuje wtedy tylko i wyłącznie w godzinach pracy wykonywania zabiegów, bo mamy tylko zabiegi planowe. Nie musimy mieć bloku na tak zwanym "stand by", w nocy i święta oraz weekendy. To jest oszczędność około 2 milionów w skali roku – przedstawia opcje przedstawiciel firmy
audytorskiej.Trudne decyzje dopiero nastąpią- W całym planie dotyczącym szpitala musi zostać uwzględniona mapa potrzeb zdrowotnych. Ostateczny wariant rozwiązania problemu musi być opracowany przez ludzi, którzy tutaj pracują i którzy zajmują się od strony społecznej problemami związanymi z ochroną zdrowia. Także wiele rzeczy tutaj pozostało na etapie takiego gdybania, bo nie ma oficjalnego stanowiska powiatu parczewskiego. Nie ma jakby uzgodnień, co do poszczególnych tych możliwości łączenia oddziałów albo przenoszenia pewnych usług z Radzynia powiedzmy do Parczewa. Nie należy się absolutnie spieszyć z podejmowaniem decyzji co do rezygnacji z pewnego rodzaju usług, bo później można tego nie odtworzyć, a adekwatnie na pewno nie będzie można tego odtworzyć. Co raz się utraci, to potem odtworzyć adekwatnie tego nie można – skomentował propozycje audytorów Lucjan Kotwica, członek zarządu
powiatu.Natomiast radny Tadeusz Sławecki, zastrzegając, iż podczas sesji rady powiatu żadne decyzje się nie wykują, zachęcał do optymizmu w patrzeniu na rolę radzyńskiego szpitala w regionie. - Jesteśmy tutaj jednym z najbardziej wysuniętych na wschód szpitali i wiadomo, iż są pewne plany dotyczące jego przygotowania na wypadek „W.” Zresztą chyba nie jest tajemnicą, iż w wielu szpitalach są też projekty budowy schronów. Więc tutaj szpital radzyński rzeczywiście może odegrać taką rolę wiodącą – mówił radny. Dyrektor placówki Jarosław Sosnowski także wspomniał zaangażowanie szpitala w projekt MON „Szpitale przyjazne wojsku” - Dostaliśmy notabene kwotę 8,1 miliona, za co dziękowałem na poprzedniej sesji panu wojewodzie, w ramach ustawy o obronności. Jesteśmy oczkiem w głowie na pewno wojewody, ale na ten moment jest dysonans pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a Ministerstwem Obrony Narodowej. Rolą szpitali powiatowych, według Ministerstwa Zdrowia jest leczyć, według Ministerstwa Obrony Narodowej jest leczyć w trakcie konfliktu. Nie wiemy jakie będą dalsze posunięcia, czekamy jako szpital z niecierpliwością na to, żeby tutaj jakieś decyzje zapadły – przyznaje dyrektor SP
ZOZ.Jarosław Sosnowski zdaje sobie sprawę, iż decyzje dotyczące przyszłości szpitala będą trudne ale podejmowane kolegialnie. - Będą to decyzje, nie tylko moje, ale także i państwa jako radnych. Wszelkie uzgodnienia co do zmiany profilu działalności będę państwu przedstawiał na sesjach, na komisji zdrowia, na Radzie Społecznej Szpitala, ponieważ szpital nie jest mój, szpital jest nasz – mówi dyrektor Jarosław
Sosnowski.Od starosty radzyńskiego usłyszał zapewnienie o całkowitym wsparciu ze strony powiatu i radnych. - Szpital musi tak funkcjonować, żeby się to wszystko bilansowało. To zadanie bojowe i myślę panie dyrektorze, iż to będzie chyba w pana dotychczasowym życiu najtrudniejsze, najbardziej obciążające psychicznie zadanie. Chcę, żeby pan wiedział, iż zarząd powiatu i radę powiatu ma pan jako swoich sojuszników w tych działaniach – stwierdził Szczepan
Niebrzegowski.CZYTAJ TEŻ:Trzej Łukowianie kradli w supermarkecie w RykachPowiat łosicki. Policyjny bilans z minionego tygodnia [16-20.03]Biała Podlaska. 200 operacji robotycznych w szpitaluPrzez „zieloną granicę” przemycali migrantów z Afryki i Azji. Właśnie zapadł wyrok