Prezydent USA Donald Trump podpisał w środę kilka zezwoleń, które umożliwiają budowę i rozwój rurociągów transportujących ropę i produkty ropopochodne między Stanami Zjednoczonymi a Kanadą.
Dokumenty opublikowane przez Biały Dom obejmują zgodę dla firmy Bakken Pipeline Company na budowę, podłączenie oraz obsługę rurociągów w hrabstwie Burke w Dakocie Północnej, przy granicy USA–Kanada. Firma ta jest częścią Enbridge, dużego operatora sieci rurociągów w obu krajach.
Enbridge otrzymało również pozwolenia na utrzymanie i eksploatację już istniejących rurociągów na granicy w Dakocie Północnej oraz w stanie Michigan.
Jeden z wysokich urzędników rządu Kanady zaznaczył, iż te decyzje nie są częścią rozmów politycznych między Kanadą a administracją Trumpa dotyczących szerszej współpracy energetycznej i handlowej.
Rozmowy te były wcześniej wstrzymane, ale później kontynuowano je nieoficjalnie w trakcie przeglądu umów handlowych między krajami.
Urzędnik odniósł się też do planu Enbridge ogłoszonego w listopadzie, który zakłada inwestycję 1,4 miliarda dolarów w zwiększenie eksportu ropy z Kanady do USA mimo napięć handlowych.
Pierwszy etap modernizacji ma zwiększyć przepustowość głównej sieci rurociągów w Kanadzie o około 150 tysięcy baryłek ropy dziennie, co poprawi dostawy do środkowo-zachodnich stanów USA.
Według planów Enbridge zwiększona przepustowość ma być gotowa do 2027 roku.
Drugi etap projektu może dodać kolejne 250 tysięcy baryłek dziennie w 2028 roku, wykorzystując istniejący rurociąg Dakota Access Pipeline.
Firma podkreślała wcześniej, iż woli rozbudowę obecnych rurociągów niż budowę nowych od podstaw.
Na początku 2025 roku rząd Alberty i Enbridge powołały wspólną grupę roboczą, która ma sprawdzić możliwości dalszego zwiększenia eksportu ropy do USA.
Przedstawiciele administracji Trumpa również mówili o tym, iż surowce energetyczne z Alberty mogą być ważne dla USA, szczególnie jeżeli prowincja zdecydowałaby się na większą niezależność od reszty Kanady.













