Pomimo tych trudności wiele gospodarstw – jak informuje „Fakt” – organizuje samozbiory. Klienci, żeby taniej kupić owoce, sami je sobie zbierają.Śnieg, mróz, przymrozki i deszczJedną z takich plantacji, która zaprasza do siebie chętnych, prowadzi Kamila Stawińska z rodziną w okolicach Trzebnicy. Jak mówi w rozmowie z dziennikiem, ten sezon jest wymagający dla producentów truskawek.– Zimą śniegi i mrozy, na termometrze mieliśmy minus 20 stopni Celsjusza. Potem przyszły wiosenne przymrozki, przy gruncie minus 7. Teraz deszcze, truskawka zaczyna gnić. Trzeba liczyć się z tym, iż ceny truskawek w całej Polsce będą wyższe niż w 2025 r. – podkreśliła. CZYTAJ TEŻ: Czarny bilans wielkiego pożaru w Puszczy Solskiej. Podliczono straty, podano plan działaniaJuż teraz na rynku hurtowym dwukilogramowy koszyk truskawek kosztuje około 50-60 zł. Z kolei rok wcześniej maksymalna cena wynosiła około 40 zł.Im więcej owoców na rynku, tym niższa cenaGospodarstwo Kamili Stawińska także w tym roku planuje samozbiory. Ceny mają być niższe niż na targu czy w sklepie.W 2025 roku osoby uczestniczące w samozbiorach mogły kupić niemal trzy kilogramy truskawek za około 18 zł. Dla porównania, na targowiskach podobna ilość owoców kosztowała choćby 60 zł.Co prawda tańsze są owoce importowane – kosztują około 20-22 zł za kilogram, ale Polacy zdecydowanie wolą truskawki krajowe. Eksperci przewidują jednak, iż im więcej krajowych owoców będzie w sprzedaży, tym ceny powinny być niższe. Największych obniżek można się spodziewać na przełomie maja i czerwca, gdy do sprzedaży trafi więcej truskawek z upraw gruntowych.