
207 kilometrów w trzy weekendy, podczas startów na Bison Ultra – Trail, Ultraroztoczu i Łemkowynie Ultra – Trail. Za każdym razem wywalczone podium, w tym dwukrotnie jego najwyższy stopień. Artur Jendrych zaliczył właśnie niesamowitą serię występów w biegach górskich i trailowych, potwierdzając nie tylko wysoką formę, ale także przynależność do krajowej czołówki.
Zaczęło się dwa tygodnie temu występem na Bisonie. 70 – kilometrowy dystans Świdniczanin pokonał w 5 godz. 24 min i 34 sek. To dało mu bezapelacyjne pierwsze miejsce. Przed tygodniem zawodnik sprawdził się na szybkiej, 33 – kilometrowej trasie Roztocza. Na metę w Józefowie dobiegł po 2 godz. 29 min. i 27 sek. Wygrał, a kolejny w stawce stracił do niego blisko 13 minut. Ostatni i zarazem najmocniejszy test przypadł na rywalizację podczas Łemkowyny, na dystansie 100 km. Wśród uczestników mogliśmy dostrzec kilku sportowców z krajowej czołówki. Podobne szanse na zwycięstwo miało czterech, pięciu z nich. Najlepiej poradził sobie Słowak, Tomasz Kik, który wykręcił rekord trasy (9 godz. 37 min. 23 sek.). Drugi przybiegł Piotr Uznański (9 godz. 52 min. 14 sek.), trzeci Artur Jendrych (9 godz. 58 min. 09 sek.).
– Starty w zawodach pozwalają mi sprawdzić w jakiej jestem formie – mówi A. Jendrych. – Rywalizację na krótszych dystansach traktuję z kolei jako mocny trening przed głównymi startami. Tak było też w tym przypadku. Głównym, jesiennym celem była rywalizacja w górskim biegu na dystansie 100km. Cieszy fakt, iż przed nim udało się wywalczyć podium i pokazać naprawdę przyzwoitą dyspozycję. Teraz pora na chwilę odpoczynku i regeneracji, po której zmotywowany wrócę do treningów i przygotowań do kolejnych biegowych wyzwań.
fot. Bison Ultra – Trail

1 dzień temu















