Po raz pierwszy Pogoń 96 Łaszczówka wygrała klasę A w 2008 r. Na finiszu rozgrywek w grupie II drużyna prowadzona przez trenera Stefana Tytułę okazała się lepsza od drugiego w końcowej klasyfikacji Orkana Bełżec i trzeciego Echa Zawada. I właśnie te dwa zespoły cieszyły się z awansu do klasy okręgowej. – Zrezygnowaliśmy z gry w „okręgówce”, bo nie mieliśmy odpowiedniego stadionu i zaplecza socjalnego – wspomina Zbigniew Jeruzal (ur. 9 kwietnia 1970 r. w Tomaszowie Lubelskim), prezes i piłkarz
Pogoni.Minęło siedemnaście lat, a klub piłkarski z gminy Tomaszów Lubelski wciąż boryka się z tym samym problemem. – Nowego stadionu jak nie było, tak nie ma – rozkłada ręce rozczarowany prezes Jeruzal.PRZECZYTAJ: Z siódmego na pierwsze. Orzeł Tereszpol w cyklu "Historia piłki nożnej" Zbigniew Jeruzal Jeszcze niedawno dużo mówiło się o budowie stadionu w Łaszczówce. Znalazł się teren. Zostały wykupione poboczne grunty. Powstał projekt. Tylko zabrakło pieniędzy. – Władze gminy obiecały, iż nowy stadion będziemy mieli już tej wiosny. Niestety, gmina nie dostała dotacji na tę inwestycję. A potrzeba było około ośmiu-dziesięciu milionów złotych. Był problem z ziemią. Spółdzielnia Produkcji Rolnej przekazała gminie część gruntów, ale z zastrzeżeniem w umowie, iż z przeznaczeniem na budowę stadionu. Ja sam za 20 tysięcy złotych wykupiłem w 2021 r. kilka arów od dwóch rodzin. I dałem te działki w gminie w darowiźnie. Długo trwało to wykupywanie, bo ziemia była rozdrobniona, a do każdej z działek prawo własności rościło sobie po kilka osób, choćby pięć. Trzeba było czasu, żeby to wszystko wykupić. Gdy już ten problem się rozwiązał, to zabrakło kasy – tłumaczy prezes
Jeruzal.Szef Pogoni zapewnia, iż nie zamierza odpuścić. – Pani wójt Marzena Czubaj-Gancarz pochodzi z Łaszczówki. Liczymy na nią. I mocno naciskamy, by nam pomogła. Następny nabór wniosków w ministerstwie zakończony zostanie 15 marca. Pani wójt obiecała nam, iż osobiście pojedzie w tej sprawie do Ministra Sportu i Turystyki Jakuba Rutnickiego. Tyle lat czekamy na obiekt sportowy z prawdziwego zdarzenia. Jesteśmy już tym zniecierpliwieni – wzdycha
Jeruzal.Na terenie przeznaczonym na budowę stadionu dostępna jest już energia elektryczna. niedługo zostanie wykonane przyłącze wodociągowe i kanalizacyjne. – Nowy stadion miałby powstać około dwóch kilometrów od tego starego, obok nowej drogi w kierunku Rudy Żelaznej – informuje
Jeruzal.Pogoń 96 Łaszczówka przed wygranym 6:0 meczem z Grafem Chodywańce w sobotę, 5 października 2013 r. na boisku w Łaszczó
wce.Potrzeba cierpliwościZniechęcenie – jak twierdzi prezes Jeruzal – wykazują także zawodnicy. Trudno im się dziwić, skoro tworzą interesujący kolektyw piłkarski, są chwaleni za grę, ale krytykowani za boisko, na którym niełatwo zaprezentować ładną piłkę. – Chłopaki z zespołu coraz częściej przebąkują, iż skoro wciąż nie ma nowego boiska, to zechcą odejść do innego klubu, w którym będą mieli lepsze warunki. W rundzie wiosennej częściej będziemy korzystali z boiska ze sztuczną murawą Powiatowego Centrum Treningowego w Tomaszowie Lubelskim. Będziemy nieustannie „męczyć” panią wójt o budowę stadionu. jeżeli nie przyniesie to skutku, to rozważymy przeniesienie klubu do Tomaszowa. Czasem mam już tego wszystkiego dosyć. Może jeszcze z rok ten klub pociągnę. Zobaczymy, co w tym czasie się wydarzy – mówi
Jeruzal.Za klubem u władz samorządowych wstawia się Małgorzata Kosiorska z Łaszczówki, radna gminy Tomaszów Lubelski. PRZECZYTAJ: Wymarzone derby. Prywaciarz Tomaszów Lubelski w cyklu "Historia piłki nożnej"– Dobrze, iż jeszcze są życzliwi nam ludzie. Przecież nasz klub jest dobrem gminy. We wsi działamy tylko my i Koło Gospodyń Wiejskich „Sąsiadeczki”, które co roku pomaga nam przygotować imprezę na podsumowanie rozgrywek. Nie ma w Łaszczówce więcej inicjatyw społecznych – podkreśla
Jeruzal.Niewielu jest też chętnych do prężnego działania. – Ja odpowiadam za zespół seniorów. Jacek Paszkiewicz trzyma pieczę nad grupami młodzieżowymi, dziecięcymi i dziewczęcymi. Aktywnie działał sekretarz klubu i kierownik drużyny Szymon Krupa, ale został sekretarzem
biura zamojskiego oddziału LZPN, więc już nie może angażować się w takim zakresie, jakim to robił. Nie ma czasu pomagać. I my to rozumiemy – mówi
Jeruzal.Pogoń zrzesza około stu czterdziestu zawodników i zawodniczek. W klubie działa siedem grup młodzieżowych i dziecięcych oraz jedna kobieca. Szkoleniem zajmuje się sześciu trenerów: Tomasz Margol (prowadzi grupę seniorów w klasie okręgowej), Jacek Paszkiewicz, Mariusz Skawiński, Jarosław Sikora, Adrian Kudlicki i Adrian Sikora. Piłkarze i piłkarki Pogoni korzystają z obiektów sportowych w Łaszczówce, Tomaszowie Lubelskim, Majdanie Górnym i Podhorcach. – Prezes Jeruzal czasem mówi, iż ma już tego wszystkiego dość. Ja też bywam zniechęcony, ale staram się go dopingować. Kiedyś mu tłumaczyłem, iż musi okazać trochę cierpliwości. I dziś już może dostrzec pierwsze efekty naszej pracy szkoleniowej z dziećmi. W rundzie jesiennej w klasie okręgowej zadebiutowało dwóch chłopaków z rocznika 2010 – Hubert Urbański i Wiktor Dołęga. A w kolejce na swój pierwszy występ czekają kolejni. w tej chwili z zespołem seniorów trenuje siedmiu chłopaków, urodzonych w latach 2010, 2011. Drużyna „zielona” młodzików trenera Skawińskiego gra w I lidze wojewódzkiej. Ociera się o „pudło”. Nasza ciężka i żmudna praca szkoleniowa przynosi pozytywne skutki – mówi Jacek Paszkiewicz z zarządu Pogoni, koordynator i trener grup młodzież
owych.Na działalność w 2025 r. Pogoń dostała 104 tys. zł dotacji samorządowej. – Nie jest łatwo, bo trenerzy – co w pełni rozumiemy – chcą więcej zarabiać, a rodzice – ponosić mniejsze koszty. Młodzi adepci naszej szkółki piłkarskiej płacą miesięczną składkę w wysokości 140 zł, ale niekiedy ich rodzice muszą dokładać więcej, bo potrzeby są ogromne. Nie wszystkie dzieci płacą składki. Te z biedniejszych rodzin są zwolnione z opłat – tłumaczy
Paszkiewicz.CZYTAJ TEŻ: Młodzi patrioci. Zapaśnicy MKS Pogoń Tyszowce docenieni przez głowę państwaZ Niemiec prosto na meczPogoń 96 Łaszczówka powstała w 1996 r. Data założenia klubu została wpisana w formie skróconej do jego nazwy. Założycielem klubu był Andrzej Malec – były trener wycofanego rok wcześniej z rozgrywek związkowych MTKKF Tomaszów Lubelski. W działaniach założycielskich, a następnie – w prowadzeniu drużyny pomagał mu piłkarz Zbigniew Jeruzal, a także pierwszy prezes Janusz Harbuz. – Dwadzieścia lat pracowałem w Niemczech, w winnicy u bauera. Ale systematycznie przyjeżdżałem do Łaszczówki. Zdarzało się, iż po powrocie choćby nie wstępowałem do domu. Żona wychodziła z butami piłkarskimi przed dom, a ja je brałem i śmigałem na mecz – wspomina Jeruzal.W drużynie grało wtedy kilku doświadczonych zawodników, m.in. były trzecioligowiec z Tomasovii Tomaszów Lubelski Andrzej Nowosielecki.W debiutanckim sezonie Pogoń zajęła pierwsze miejsce w tomaszowskiej grupie klasy B i awansowała do klasy A. Po roku działalności klubu trenerem został Piotr Legieć – były piłkarz Samby Krynice. – Poprztykaliśmy się z Andrzejem. Nie chcę mówić o powodach. Po awansie odszedł z Pogoni do innego klubu z gminy Tomaszów – Roztoku Pasieki. Zabrał ze sobą aż dziewięciu piłkarzy, ale poradziliśmy sobie z tym problemem – opowiada
Jeruzal.Piłka nożna była w Łaszczówce, zanim powstał klub. Od 1976 do 1991 r. z przerwami funkcjonowała drużyna piłkarska LZS. Zwykle uczestniczyła w prowadzonych przez wojewódzkie zrzeszenie LZS rozgrywkach klasy B i C. W 1985 r. awansowała do rozgrywek Zamojskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. W debiutanckim sezonie, w klasie wojewódzkiej A zajęła piąte miejsce w grupie I, za Huczwą Tyszowce, Gwardią Zamość (te dwa zespoły z końcem rozgrywek awansowały do klasy okręgowej), LZS Mircze i Nadbużanką Gołębie, a przed Orionem Grabowiec, Pogonią Dołhobyczów i Aweną Przewodów (spadła do klasy B). W kolejnych rozgrywkach LZS Łaszczówka zajął w klasie A przedostatnie, dziewiąte miejsce, i wraz z Huraganem Stefankowice został zdegradowany do klasy B. Na dwa lata drużyna zawiesiła uczestnictwo w piłkarskiej rywalizacji. – W 1988 r. reaktywowałem LZS Łaszczówka. Miałem wtedy 18 lat. Przystąpiliśmy do rozgrywek w tomaszowskiej grupie klasy C. Nie byliśmy zarejestrowanym stowarzyszeniem, więc nie otrzymywaliśmy gminnej dotacji na działalność. Utrzymywaliśmy się z pieniędzy uzyskanych z organizacji zabaw tanecznych. Imprezy odbywały się w remizie w Łaszczówce. Organizowałem je wspólnie ze Zbigniewem Żurkiewiczem – opowiada
Jeruzal.Nigdy więcej w klasie BTen pierwszy start w rozgrywkach Pogoń zakończyła z dorobkiem 37 punktów. Po 31 punktów wywalczyły Szyszła Tarnoszyn i Stars Wieprzów. Najlepszymi strzelcami w zespole z Łaszczówki byli Jacek Malinowski, Andrzej Nowosielecki i Zbigniew Okoń. Każdy z nich zdobył po dziesięć bramek. Dziewięć goli strzelił Piotr Czubaj – nieżyjący już brat obecnej pani wójt.W debiutanckim sezonie w klasie A, w okresie 1997/1998 Pogoń zajęła dziesiąte miejsce w stawce czternastu uczestników rozgrywek. Była zespołem najwyżej sklasyfikowanym pod „kreską”. Zdobyła 33 punkty – tyle samo, co dziewiąty w tabeli Relax Księżpol. Spadła, bo miała gorszy bilans bezpośredniej rywalizacji z Relaksem (0:2 na boisku w Łaszczówce, 0:6 w Księżpolu).Kolejne pięć lat Pogoń spędziła w klasie B. Trzy z rzędu sezony kończyła na trzecim miejscu. W 2000 r. walkę o awans do klasy A przegrała z Granicą II Lubycza Królewska i Grafem Chodywańce. Rok później promocję wywalczyły GKS Jarosławiec i Iskra Koniuchy. Natomiast w kolejnej edycji rozgrywek dwa premiowane miejsca zajęły Orzeł Cześniki i Szyszła Tarnoszyn. Wyczekiwany sukces przyszedł w 2003 r. Wtedy piłkarze z Łaszczówki wygrali klasę B, a do klasy A awansowali razem z AMSPN Hetman Zamość. Drużyna prowadzona przez trenera Mariusza Olenkiewicza była wtedy rewelacją okręgowych rozgrywek Pucharu Polski. Ekipa z Łaszczówki, po wyeliminowaniu Płoszczanina Płoskie, Kresów Dołhobyczów, Omegi Stary Zamość i Drewmetu Rolmosu Susiec, znalazła się w ćwierćfinale, w którym przegrała na własnym boisku ze Spartakusem Szarowola 1:2 (po dogrywce). W zespole z Łaszczówki grał wtedy m.in. Andrzej Wojtowicz – ojciec wychowanka Tomasovii Michała Wojtowicza, grającego w tej chwili w Lubliniance.A-klasowa przygoda Pogoni znów trwała tylko sezon. Drużyna zakończyła rozgrywki w 2004 r. na ostatnim, dwunastym miejscu w grupie II. Została zdegradowana. Rok później świętowała kolejny awans do klasy A. Weszła na ten poziom ligowej rywalizacji z drugiego miejsca w klasie B. Awansowała wraz z pierwszym w tabeli Ruchem Machnów Nowy. I już nigdy więcej nie powróciła do najniższej w okręgu klasy
rozgrywkowej.Pogoń 96 Łaszczówka przed przegranym 2:4 meczem z Igrosem Krasnobród w sobotę, 24 kwietnia 2010 r. na boisku w Łaszczówce.W finale z TomasoviąPo dziewięciu latach w klasie A Pogoń wywalczyła awans do klasy okręgowej. W 2014 r. zajęła w A-klasowej grupie II drugie miejsce, za Gryfem Gmina Zamość. Nie odpuściła już występów w „najciekawszej lidze świata”. Awansowała pod wodzą grającego trenera Pawła Babiarza (ur. 2 kwietnia 1990 r. w Tomaszowie Lubelskim).Babiarz pochodzi właśnie z Łaszczówki. Do dziś mieszka w tej miejscowości. Piłkarską przygodę zaczynał w Pogoni. W wieku 14 lat przeszedł do zespołu juniorów Tomasovii. Nigdy nie zagrał w pierwszym zespole tego klubu. W „dorosłej” piłce reprezentował Spartakusa Szarowola (zagrał osiem meczów w III lidze) i Huczwę Tyszowce. W 2010 r. wrócił do Pogoni. – Gdy zostałem zawodnikiem Pogoni, trenerem był Janusz Cybulski. Natomiast w rundzie jesiennej sezonu 2011/2012 szkoleniowcem był Mariusz Olenkiewicz. W styczniu 2012 r. ja objąłem drużynę. W poprzednim sezonie kilka razy zastępowałem trenera Cybulskiego. Miałem wtedy status młodzieżowca. Pamiętam, iż gdy wypełniałem protokół meczowy, to wpisywałem literę M obok swego nazwiska. Byłem bardzo młodym trenerem. Prowadziłem wtedy w Pogoni grupy młodzieżowe – wspomina Paweł Babiarz, dziś szkoleniowiec czwartoligowej Tomasovii.W „najciekawszej lidze świata” trener Babiarz prowadził Pogoń łącznie w 62 meczach. Na ławce zabrakło go jednak w tym historycznym, pierwszym spotkaniu w „okręgówce”. Ten pamiętny mecz Pogoń rozegrała 10 sierpnia 2014 r. (niedziela) w Łaszczówce. Przegrała wtedy z Igrosem Krasnobród 0:2 (0:1). Bramki dla gości zdobyli Kamil Droździel (w 35 minucie) i Jacek Paszkiewicz (w 77 minucie). Obowiązki trenera – w zastępstwie za Babiarza – pełnił wtedy bramkarz Zenon Maksymiak. – Nie mogłem być na tym meczu, bo jednocześnie prowadziłem wtedy zespół juniorów młodszych Tomasovii. Pojechaliśmy wtedy do Słubic na ogólnopolskie mistrzostwa zrzeszenia LZS – wyjaśnia trener
Babiarz.Paweł BabiarzOd kilku lat Pogoń należy do grona najlepszych zespołów w zamojskiej klasie okręgowej. w okresie 2014/2015 po raz drugi awansowała do ćwierćfinału okręgowego Pucharu Polski. Na tym etapie rozgrywek przegrała u siebie z Kryształem Werbkowice 3:4 (2:1). Wszystkie trzy bramki dla pokonanych zdobył Sylwester Kuks. Największy sukces w rozgrywkach pucharowych drużyna osiągnęła w 2021 r. Wtedy doszła do finału, w którym na własnym stadionie zmierzyła się z Tomasovią, prowadzoną przez trenera Babiarza. Najlepsza wówczas w IV lidze drużyna z Tomaszowa wygrała 3:1 (1:0). Honorowego gola strzelił Tomasz Kłos. Ten historyczny mecz Pogoń zagrała w składzie: Kacper Berbecki (86 Michał Beńko) – Kacper Łaba, Jan Raczkiewicz, Tomasz Pisarczyk – Adrian Podborny, Michał Nowosad, Maciej Stożek (46 Daniel Nowosad), Tomasz Kłos (77 Mikołaj Nowosad), Marcel Jędrzejewski (88 Rafał Słoboda) – Sylwester Kuks (67 Rafał Czerwonka), Sebastian Brytan (46 Daniel Puchalski). Ekipą opiekował się trener Artur
Jaremko.Prosili na kolanachW Pogoni prezes Zbigniew Jeruzal grał z dwoma swoimi synami. Zdarzało się, iż wszyscy trzej byli jednocześnie na boisku. – Łukasz nie gra już z powodu kontuzji. Młodszy Jakub, ten lepiej grający, mieszka w Lublinie. Założył tam firmę. Nie ma czasu dojeżdżać na mecze – mówi prezes
Jeruzal.Jeruzal senior też już pewnie nie wróci na boisko. Ostatni mecz w Pogoni rozegrał 3 sierpnia 2025 r. (niedziela). W pierwszej rundzie okręgowego Pucharu Polski zespół z Łaszczówki wygrał na wyjeździe z Perłą Telatyn 4:1 (0:0), a prezes klubu wszedł na boisko w 74 minucie zawodów, za Daniela
Puchalskiego.Jeruzal uchodzi za ikonę klubu, ale w swoim piłkarskim CV ma też występy w innych zespołach. W rundzie wiosennej w 2016 r. grał w klasie B w GKS Tarnawatka. W ostatnim meczu sezonu przyszło mu się zmierzyć z Pogonią II Łaszczówka, której trenerem był Babiarz. Na boisku w Wieprzowie Tarnawackim gospodarze wygrali 2:1 (1:0), a Jeruzal wystąpił od pierwszej do ostatniej minuty zawodó
w.Jeruzal w 2019 r. grał w dwóch zespołach z klasy okręgowej. Wiosną był zawodnikiem Orkana Bełżec, jesienią – Korony Łaszczów. Z początkiem 2021 r. został piłkarzem Grafa Chodywańce. Spędził w tym zespole półtora roku. Pobyt w drużynie z gminy Jarczów okrasił awansem do „okręgówki”. – Odszedłem z Pogoni, bo Robert Lomber z zarządu klubu i trener Paweł Babiarz chcieli robić w Łaszczówce IV ligę, a ja się temu sprzeciwiałem. Nie mieliśmy ani stadionu, ani pieniędzy na awans. Gdybyśmy awansowali i zdecydowali się na grę w IV lidze, tobyśmy popełnili piłkarskie „samobójstwo”. Nie chciałem tego. Uważałem ten pomysł za idiotyczny. Robert powiedział, iż skoro ja nie chcę IV ligi, to on składa pisemną rezygnację. Odpowiedziałem, iż jeżeli on złoży takie pismo, to ja je podrę, a sam napiszę swoją rezygnację. Nie chciałem nikomu przeszkadzać, więc zrezygnowałem. Prezesem został Lomber. Gdy po pewnym czasie w Pogoni zaczęły się problemy, to usłyszałem: „Wróć, pomóż!”. Niektórzy gotowi byli paść na kolana, żeby mnie przekonać do powrotu. I wróciłem, żeby ratować ten klub, który zawsze był w moim sercu. Klub, którego byłem współtwórcą. Gdy na początku 2020 r. wróciłem z Korony, zastrzegłem, iż nie chcę już być prezesem. Na to stanowisko został wybrany sołtys Łaszczówki Artur Krupa, który co prawda niezbyt znał się na piłce nożnej, ale zawsze był gotów do pomocy. Po roku znów przejąłem stery w klubie, a Artur Krupa do dziś mi pomaga, zwłaszcza w sprawach dotyczących księgowości. Działamy, nie składamy broni. przez cały czas chcielibyśmy być czołowym zespołem w „okręgówce” – mówi Zbigniew Jeruzal.PRZECZYTAJ: Trener Pogoni Łaszczówka: Czasem jednak lepiej zastosować siłę niż zachowywać się bierniePogoń 96 Łaszczówka 1996/1997Wojciech Bobko, Piotr Czubaj, Janusz Harbuz, Zbigniew Harbuz, Zbigniew Jeruzal, Tomasz Krawczyk, Zbigniew Krawczyk, Mirosław Król, Jarosław Krupa, Piotr Krupa, Wiesław Kubiszyn, Dariusz Kwarciany, Wojciech Malec, Dariusz Malinowski, Jacek Malinowski, Marcin Martyniuk, Piotr Mikołowicz, Andrzej Nowicki, Andrzej Nowosielecki, Zbigniew Okoń, Mariusz Pitura, Tomasz Probola, Mariusz Ratyna, Tomasz Śledź, Robert Świderek, Piotr Towbin, Andrzej Wojtowicz, Mariusz Żurkiewicz; trener Andrzej
Malec.Pogoń 96 Łaszczówka 2002/2003Krzysztof Bartoszyk, Janusz Cybulski, Piotr Dąbrowski, Wojciech Dziedzic, Zbigniew Jeruzal, Paweł Jędrzejewski, Andrzej Kisz, Konrad Kłoda, Tomasz Kobielarz, Bartłomiej Krawczyk, Krzysztof Malec, Grzegorz Mruk, Łukasz Mruk, Tomasz Nieborak, Andrzej Nowosielecki, Marek Olenkiewicz, Andrzej Orzechowski, Daniel Paczos, Andrzej Podborny, Robert Puźniak, Tomasz Różycki, Zbigniew Soja, Rafał Styczyński, Sebastian Szczepaniak, Piotr Szczepankiewicz, Marek Śledź, Andrzej Wojtowicz, Marcin Zieliński; trener Mariusz
Olenkiewicz.Pogoń 96 Łaszczówka 2007/2008Michał Bartoszyk, Tomasz Charbuz, Robert Cymborski, Piotr Deryło, Zbigniew Jeruzal, Krystian Kiś, Konrad Kłoda, Bartłomiej Krawczyk, Paweł Krawczyk, Piotr Krawczyk, Mateusz Malinowski, Grzegorz Mandziuk, Mariusz Mandziuk, Paweł Nabrdalik, Grzegorz Mruk, Łukasz Mruk , Mateusz Nagowski, Grzegorz Nowakowski, Andrzej Orzechowski, Szymon Ozdoba, Damian Podborny, Robert Puźniak, Zbigniew Soja, Rafał Styczyński, Adam Surmacz, Sebastian Szczepaniak, Sławomir Szmoniewski, Piotr Wasiołek, Ireneusz Wójcik, Łukasz Zatorski; trener Stefan Tytuła. Dziesięć sezonów Pogoni w „okręgówce”2014/2015. Historyczny awans do klasy okręgowej wywalczył z zespołem trener Paweł Babiarz, ale w debiutanckim meczu na tym poziomie ligowym musiał zastępować go bramkarz Zenon Maksymiak. Drużyna dorobiła się jedenastej pozycji. Po 29 występów w rozgrywkach zaliczyli Jarosław Kapuśniak, Michał Rzeźnik i Damian Bukowski. Z 12 golami na koncie sezon zakończył Piotr Wasiołek.2015/2016. Trener Paweł Babiarz wywalczył z ekipą dziesiąte miejsce. Drużyna wywiozła cenny punkt z Biłgoraja, gdzie zremisowała z najlepszą w rozgrywkach Ładą 1945 Biłgoraj 1:1. Po 28 meczów rozegrali Michał Rzeźnik, Paweł Kielar i Tomasz Walentyn. Z kolei Łukasz Mruk strzelił 18 goli.2016/2017. Już po rundzie jesiennej było pewne, iż trudno będzie uratować się przed spadkiem do klasy A. Zespół zdobył tylko siedem punktów i był ligowym autsajderem. W rundzie wiosennej punktował trzy razy lepiej, ale wystarczyło to do poprawienia się zaledwie o jedną pozycję. Klub miał trudności z zatrudnieniem szkoleniowca. W dwóch pierwszych meczach drużynę prowadził Paweł Kawalec, w trzech kolejnych – Grzegorz Gwozda. Następnie opiekę sprawował jeden z zawodników – Mateusz Nagowski. Najwięcej meczów rozegrał Jakub Jeruzal – 27. Najskuteczniejszy był Sylwester Kuks, zdobywca 9 bramek.2019/2020. Rozgrywki zakończyły się po rundzie jesiennej. Wiosenne mecze rewanżowe zostały odwołane ze względu na sytuację epidemiczną. Pogoń zajęła dziesiąte miejsce. Wygrała tylko dwa spośród czternastu meczów. We wszystkich spotkaniach wystąpił tylko Bartłomiej Stępniak. Sześć bramek zdobył Sylwester Kuks. Drużynę prowadził trener Artur Jaremko.2020/2021. Ekipą z Łaszczówki opiekował się Artur Jaremko, jednak w Miączynie z Olimpią przyszło jej zagrać bez trenera. W rozgrywkach wyjątkowo uczestniczyło osiemnaście zespołów. Pogoń była szósta. Wygrała aż 21 meczów. Po 32 występy zaliczyli Damian Ozkavak i Kacper Berbecki. Tomasz Kłos zdobył 23 bramki.2021/2022. Pół sezonu trenerem był Artur Jaremko, a drugie pół – Jerzy Bojko. Ten drugi poprowadził drużynę do wyjazdowego zwycięstwa 2:0 nad Ładą 1945 Biłgoraj. Najwięcej meczów rozegrał Michał Zawiślak – 26. Aż 24 gole strzelił Tomasz Kłos. Na inaugurację sezonu zespół strzelił Turowi Turobin w pierwszej połowie meczu siedem bramek. Do drugiej części zawodów goście już nie przystąpili.2022/2023. W pierwszej części sezonu trenerem był Jerzy Bojko, ale w jednym meczu zastępstwo pełnił prezes Zbigniew Jeruzal. Rundę wiosenną drużyna rozpoczęła pod wodzą trenera Pawła Babiarza, który jednak po trzech kolejkach przejął trzecioligowe Orlęta Radzyń Podlaski. Trenerem znów był Bojko. Po 29 meczów rozegrali Marcel Jędrzejewski i Jakub Jeruzal. Ten drugi był najskuteczniejszy w ekipie – strzelił 17 goli. Efekt finalny – czwarte miejsce, najlepsze w historii.2023/2024. Pogoń zajęła piąte miejsce. Do historii przeszło zwycięstwo nad najlepszym w rozgrywkach Hetmanem Zamość 2:1 na boisku przy ul. Droga Męczenników Rotundy w Zamościu. Komplet 30 gier zaliczył Michał Towbin. Skutecznością błyszczał Damian Ozkavak – zdobywca 26 bramek. Posadę szkoleniowca zajmował Jerzy Bojko. W dwóch meczach zastępował go Jarosław Sikora, w jednym – Jacek Paszkiewicz. W Chodywańcach drużyna zagrała bez trenera. Zespół ustanowił klubowy rekord w liczbie zdobytych bramek w jednym sezonie w „okręgówce” – 77.2024/2025. Po raz drugi Pogoń została czwartą siłą „najciekawszej ligi świata”. Wygrała m.in. u siebie z pierwszą w tabeli końcowej Tanwią Majdan Stary 3:2 i na wyjeździe z drugim Gromem Różaniec 4:2. Najwięcej występów zaliczył Michał Towbin – 29, najwięcej bramek zdobył Tomasz Kłos – 10. W czternastu meczach rundy jesiennej drużynę prowadził trener Jerzy Bojko. W wyjazdowym spotkaniu z Kryształem Werbkowice zastępował go piłkarz Marcin Żurawski. W drugiej rundzie szkoleniowcem był Tomasz Margol.2025/2026. Na półmetku sezonu ekipa trenera Tomasza Margola plasuje się na siódmym miejscu. We wszystkich piętnastu meczach grali Kamil Lasota i Dominik Dziura. Sześć goli strzelił Damian Ozkavak.