Tuzin wyjazdów do tonących na półmetku wakcji

3 dni temu

W województwie lubelskim zespoły ratownictwa medycznego od początku roku do końca lipca interweniowały 12 razy w związku z wezwaniami do tonących. Upalny początek czerwca, niestety, prawdopodobnie mocno gorszy te i tak nienajlepsze statystyki. Większości tych nieszczęść można uniknąć. NFZ przypomina, iż choćby spokojne jezioro czy rzeka mogą w jednej chwili stać się śmiertelnym zagrożeniem.

Lato sprzyja wypoczynkowi nad wodą, a mieszkańcy naszego regionu chętnie wybierają jeziora, rzeki i kąpieliska. Niestety, wraz z wysokimi temperaturami rośnie też liczba niebezpiecznych zdarzeń.

– Od stycznia do lipca 2026 roku w województwie lubelskim zespoły ratownictwa medycznego interweniowały 12 razy w związku z wezwaniami do tonących – informuje – Magdalena Musiatowicz z Zespołu Komunikacji Społecznej i Promocji Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Setki tragedii w całym kraju

Dane policji pokazują, iż w 2025 roku w Polsce doszło do 327 wypadków utonięć. Życie straciły 292 osoby, a 56 udało się uratować. Najwięcej tragedii wydarzyło się w jeziorach i rzekach, głównie podczas kąpieli w miejscach niestrzeżonych.

W 58 przypadkach przyczyną utonięcia był alkohol.

Niepokojąco wyglądają także tegoroczne statystyki. Od początku czerwca do 14 lipca utonęły już 82 osoby. Wystarczyło więc zaledwie kilka tygodni sezonu, aby liczby zaczęły gwałtownie rosnąć.

Najlepiej tam, gdzie jest ratownik

NFZ przypomina, aby wybierać wyłącznie strzeżone kąpieliska. Biała flaga oznacza zgodę na kąpiel, czerwona – bezwzględny zakaz. Brak flagi informuje, iż miejsce nie jest strzeżone.

Szczególnej opieki wymagają dzieci. choćby płytka woda może być dla nich groźna, dlatego powinny cały czas pozostawać pod bezpośrednim nadzorem osoby dorosłej. Obecność ratownika nie zwalnia rodziców i opiekunów z odpowiedzialności.

Podczas pływania kajakiem, łódką czy żaglówką zarówno dzieci, jak i dorośli powinni mieć prawidłowo zapięte kamizelki ratunkowe.

Alkohol i woda to zła para

Nawet niewielka ilość alkoholu pogarsza koncentrację, wydłuża czas reakcji i utrudnia ocenę sytuacji. Organizm szybciej się wychładza, łatwiej dochodzi do skurczów mięśni, a zaburzona koordynacja zwiększa ryzyko utonięcia.

Dlatego po alkoholu nie powinno się wchodzić do wody ani korzystać ze sprzętu pływającego.

Pomagać, ale rozsądnie

Gdy ktoś tonie, trzeba gwałtownie powiadomić ratownika albo zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub ratunkowy WOPR 601 100 100.

Do wody powinny wchodzić wyłącznie osoby posiadające umiejętności ratownicze. W przeciwnym razie łatwo samemu stać się kolejną ofiarą. Tonącemu najlepiej pomóc z brzegu, podając koło ratunkowe, ręcznik, wiosło albo inny przedmiot, którego może się chwycić.

– W bezpłatnej aplikacji mojeIKP dostępny jest praktyczny instruktaż udzielania pierwszej pomocy. Można z niego skorzystać choćby bez logowania, a z poziomu aplikacji gwałtownie wezwać pomoc – przypomina Magdalena Musiatowicz.

Woda daje ochłodę i wypoczynek, ale nie wybacza brawury. Rozsądek, trzeźwość i pilnowanie dzieci mogą zdecydować o tym, czy wakacyjny dzień zakończy się powrotem do domu, czy tragedią.

Idź do oryginalnego materiału