Twarde stanowisko burmistrza. „Plac musi być ogólnodostępny”

reporter-ntr.pl 55 minut temu

– Szczerze mówiąc, po raz pierwszy jestem w sytuacji, gdy muszę tłumaczyć się z tego, iż chcę coś zrobić dla mieszkańców – mówił na niedawnej sesji miejskiej Jacek Socha, burmistrz Ozorkowa.

Nikt nie spodziewał się tak emocjonalnych rozmów o placu zabaw dla dzieci przy Przedszkolu Miejskim nr 5. Samorząd chce przeznaczyć pieniądze na nowy plac, ale główne pytanie podczas obrad było takie, kto będzie za niego odpowiadał, jeżeli będzie ogólnodostępny i gdzie plac ma się znajdować.

Włodarz Ozorkowa poinformował, iż miejscowa spółdzielnia mieszkaniowa nie zgodziła się na to, aby dofinansować nowy plac zabaw w innym miejscu – pomiędzy przychodnią „Medyk” a tzw. blokami wojskowymi. Pozostała więc kwestia remontu starego placu i jego dostępności dla wszystkich mieszkańców.

Wiele uwag przekazała Ewa Bagińska, dyrektor PM5.

– Odniosłam wrażenie podczas spotkań z burmistrzem, iż otrzymam pismo ws. podjętej przez miasto decyzji. Takiego dokumentu jednak nie otrzymałam. A szkoda, bo mogłabym przedstawić konkretne plany miasta radzie rodziców. Po pewnych ustaleniach na terenie przedszkola – przy placu – zauważono pana Linkowskiego i naczelnika Banaszczyka. Byłam zaskoczona, dlaczego nie przyszli najpierw do mnie. W rozmowie odparli, iż plac będzie teraz miasta.

Dyrektor mówiła też o odpowiedzialności, jaką musiałaby ponosić, gdyby plac zabaw stał się ogólnodostępny.

Urządzenia są rzeczywiście w fatalnym stanie. Nie można z nich korzystać. I nie ma się co dziwić nerwom, bo mieszkańcy pobliskich osiedli już od dawna czekają na to, aby ich dzieci mogły w końcu pobawić się przy „piątce”.

Włodarz Ozorkowa nie krył swojego zaskoczenia toczącą się dyskusją.

– Owszem, rozmawialiśmy o placu, ale nie było mowy o konieczności przesyłania pani dyrektor formalnego pisma. To jest inwestycja dla dzieci. Po raz pierwszy muszę się tłumaczyć, iż chcę coś zrobić dla mieszkańców. Mogę zapewnić, iż nikt nie chce zrobić pani dyrektor krzywdy. Dlatego będzie zdjęta wszelka odpowiedzialność z pani dyrektor, jeżeli chodzi o korzystanie z tego placu – odparł wyraźnie zirytowany burmistrz.

J. Socha stoi na stanowisku, iż plac zabaw musi być ogólnodostępny.

Idź do oryginalnego materiału