Związki zawodowe działające w tyskiej fabryce samochodów Stellantis (Fiat Chrysler Automobiles) podpisały z dyrekcją porozumienie dotyczące zwolnienia 320 pracowników. Uzgodniono, iż wszystkich będzie obowiązywał w tym względzie Program Dobrowolnych Odejść (PDO). NSZZ „Solidarność” liczy na to, iż ochotników do odejścia z zakładu będzie na tyle dużo, iż osoby, które nie chcą być zwolnione – zwolnione nie będą.
Jak już wcześniej informowaliśmy, 12 stycznia 2026 r. władze tyskiej fabryki samochodów Fiat Chrystel Automobiles Poland (koncern Stellantis) zawiadomiły: Związek Zawodowy „Metalowcy”, Międzyzakładową Organizację Związkową NSZZ „Solidarność”, Międzyzakładową Organizację Związkową Związku Zawodowego Inżynierów i Techników, Międzyzakładową Organizację Związkową Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”, Związek Zawodowy Pracowników „Metalowcy” Organizację Międzyzakładową, Międzyzakładową Organizację Związkową Chrześcijańskiego Związku Zawodowego „Solidarność” im. ks. Jerzego Popiełuszki (czyli wszystkie centrale związkowe działające w tyskim FCA) o zamiarze zwolnienia 320 pracowników.
W ramach procesu
owego zwolnienia grupowego przewidywano możliwość skorzystania z Programu Dobrowolnych Odejść, który obejmowałby dodatkowe świadczenia finansowe (odprawy wyższe niż ustawowe, uzależnione od stażu pracy w firmie i daty nabycia uprawnień emerytalnych) oraz inne benefity dla uczestników programu (m.in. skrócenie okresu wypowiedzenia).
Zamiar
uruchomienia zwolnień grupowych wymaga przeprowadzenia negocjacji ze związkami zawodowymi. Rozmowy te rozpoczęły się 14 stycznia. Porozumienie musiało być zawarte do 2 lutego, w przeciwnym razie pracodawca, zgodnie z prawem, mógł wprowadzić swój regulamin zwolnień.
21 stycznia
NSZZ „Solidarność” ogłosił, iż wchodzi w spór zbiorowy z pracodawcą, żądając, by wszyscy pracownicy mogli skorzystać z funkcjonującego w fabryce Programu Dobrowolnych Odejść.
Jak poinformował nas Bolesław Klimczak, przewodniczący Związku Zawodowego „Metalowcy” w FCA Poland, porozumienie z pracodawcą podpisano 30 stycznia o godz. 19.30. Wśród owych 320 osób przewidzianych do zwolnienia jest 69 zatrudnionych w produkcji pośredniej (np. wózkowi), 13 tzw. pracowników umysłowych, a pozostali to osoby zatrudnione na stanowiskach bezpośrednio produkcyjnych.
Uzgodniono,
że nie wolno zwolnić np. obojga małżonków (tylko ewentualnie jednego), osoby wychowującej co najmniej troje dzieci, osób niepełnosprawnych.
Odprawy będą uzależnione od stażu pracy. Najniższa (4-miesięczne wynagrodzenia) przysługiwać będzie pracownikowi, który był zatrudniony do roku; najwyższą odprawę (24-miesięczne wynagrodzenia) dostaną pracownicy z ponad 30-letnim stażem pracy.
– Istnieje możliwość
odwołania się od wręczonego wypowiedzenia do specjalnej komisji, w skład której wchodzić będą: przedstawiciel dyrekcji, przedstawiciel „Metalowców” i przedstawiciel „Solidarności” – mówi Bolesław Klimczak. – jeżeli sprawa dotyczyć będzie pracownika należącego do innego niż „Metalowcy” i „Solidarność” związku zawodowego, to skład komisji powiększony będzie o przewodniczącego tego związku. Pracownik, który otrzymał wypowiedzenie, ma 3 dni na złożenie odwołania, a komisja musi w ciągu 7 dni rozpatrzyć jego wniosek. Decyzje komisji są ostateczne. Odprawy wypłacane osobom, które skorzystają z Programu Dobrowolnych Odejść i tym, którzy nie będą chciały z tego programu skorzystać – są takie same. Zasadnicza różnica polega na tym, iż pracownicy rezygnujący z wariantu PDO będą kogli odwołać się później do sądu pracy.
Grzegorz Maślanka, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w tyskim FCA, w rozmowie z „Nowym Info” podkreśla, iż sukces negocjacji osiągnięto m.in. dzięki Europejskiej Radzie Zakładowej i europejskim oraz światowym władzom koncernu Stellantis, do których z prośbą o interwencję zgłosiła się „Solidarność”.
– Według mojej oceny
negocjacje toczyły się początkowo przy złej woli wykazywanej przez władze tyskiej fabryki – mówi przewodniczący Maślanka. – Po naszych prośbach o interwencje sytuacja się zmieniła.
Po podpisaniu porozumienia spór zbiorowy traci rację bytu i formalnie, jak słyszymy, formalności związane z jego zakończeniem zostaną dopełnione w przyszłym tygodniu.
– Osiągnięte porozumienie
z pracodawcą nie jest, oczywiście, szczytem naszych marzeń – stwierdził szef zakładowej „Solidarności”. – Ale, biorąc pod uwagę sytuację na rynku motoryzacyjnym, jest to w tej chwili najlepsze rozwiązanie z możliwych.
Przewodniczący Maślanka podkreśla, iż zagwarantowanie zasady, iż każdy pracownik może teraz zgłosić chęć skorzystania z Programu Dobrowolnych Odejść, a pracodawca musi taki wniosek przyjąć, stwarza nową sytuację w zakładzie. Poprzednio, jak słyszymy, gdy władze spółki przy zwolnieniach ogłaszały możliwość skorzystania z PDO, to ochotników do zwolnienia było więcej niż miejsc na liście zwolnień. Szef „Solidarności” liczy, iż tym razem może być tak samo, tj. ochotnicy do zwolnienia wypełnią listę zawierającą 320 pozycji, a tym samym pracownicy, którzy nie chcą być zwolnieni, na tę listę się nie dostaną.
Termin składania wniosków w sprawie Programu Dobrowolnych Odejść z tyskiej fabryki FCA Poland mija 9 lutego 2026 roku.
Dzisiaj w FCA Poland
pracuje 2378 osób. W piśmie z 12 stycznia 2026 r. skierowanym do związkowców dyrekcja zaproponowała, by o zwolnieniach decydowało „kryterium oceny świadczonej pracy dokonanej za rok 2025”. W tłumaczeniu na bardziej zrozumiały język oznacza to, iż pracodawca, przy okazji zwolnień grupowych, spowodowanych spadkiem popytu na produkowane w Tychach auta (głównie Ford Avenger, Alfa Romeo Junior, Fiat 600 – w wersji elektrycznej lub hybrydowej), chciał pozbyć się pracowników – w jego ocenie – najmniej przydatnych. Uruchomienie na szeroką skalę PDO oznacza, iż ową pulę 320 osób do zwolnienia mogą wypełnić z własnej woli pracownicy dobrze oceniani, których fabryka nie chce się pozbyć, a w zakładzie zostaną ci, którym pracodawca najchętniej powiedziałby: „Żegnam”.
Lista zwolnień
liczy 320 pozycji. Doliczając m.in. pracowników agencyjnych, którzy nie nawiązali stosunku pracy bezpośrednio z FCA, zwolnienia obejmą 740 osób – tym samym zlikwidowana zostanie trzecia zmiana w produkcji. A gdy przyjmiemy, iż na jednego pracownika fabryki FCA Poland przypada ok. 4 pracowników w zakładach kooperujących z tyskim zakładem – to zagrożonych zwolnieniem z pracy jest ok. 3 tys. osób.
Zdzisław Barszewicz

1 godzina temu







