W walentynki Tyskie Linie Trolejbusowe zaprezentują swoje nowe trolejbusy, które zastąpią na trasach te najbardziej leciwe. Nowe pojazdy dysponować będą m.in. wewnętrznym oświetleniem nastrojowym.
Jak poinformował nas Marcin Rogala, prezes gminnej spółki Tyskie Linie Trolejbusowe, 14 lutego na parking przy Stadionie Miejskim (ul. Edukacji 7), w godz. 12.00 – 15.00, odbędzie się uroczysta prezentacja nowych trolejbusów TLT.
– To największa w historii
tyskich trolejbusów wymiana taboru, a wraz z nią zupełnie nowe możliwości operacyjne, m.in. dzięki bateriom trakcyjnym umożliwiającym regularną jazdę poza siecią trakcyjną – mówi prezes Rogala. – Nowe trolejbusy zostały wyposażone w nowoczesne rozwiązania zwiększające komfort i bezpieczeństwo pasażerów, w tym klimatyzację całopojazdową, rozbudowany system informacji pasażerskiej, defibrylatory AED oraz takie nowości jak drzwi otwierane na zewnątrz czy wewnętrzne oświetlenie nastrojowe.
Dzisiaj,
jak słyszymy, TLT dysponuje 24 trolejbusami, które obsługują osiem linii (od A do H). Do wymiany przeznaczono 15 najstarszych trolejbusów wyprodukowanych w latach 2012 – 2013 (najstarszy liczy sobie 14 lat). Zostaną one zastąpione przez 18 nowych pojazdów, tym samym flota TLT zwiększy się do 27 pojazdów na szelkach. Owe 18 nowych trolejbusów kosztuje w sumie ok. 50 mln zł netto; zakup ten w całości sfinansował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Nowe trolejbusy, fot. Tyskie Linie Trolejbusowe– Pojazdy dostarczyła
firma Solaris Bus & Coach we współpracy ze Skodą Electric – mówi Marcin Rogala. – Produkcja odbyła się w dwóch krajach – nadwozie powstało w Polsce, a napęd elektryczny został zainstalowany w Czechach. TLT przygotowało już pojazdy do ruchu, a oficjalna prezentacja to ostatni krok przed ich włączeniem do regularnej eksploatacji liniowej.
Ze względu na pałąki (odbieraki prądu)
łączące pojazd z trakcją elektryczną sylwetkę trolejbusu do niedawna trudno było pomylić z autobusem. Ale i to się zmienia. Nowoczesne pojazdy, które będą zaprezentowane 14 lutego przed Stadionem Miejskim, wyposażone są, jak słyszymy, w akumulatory litowo-tytanowe co pozwala im na przejechanie ok. 20 km z opuszczonymi pałąkami. Dla porównania wycofywane trolejbusy mają baterie niklowo-kadmowe, umożliwiające teoretycznie przejechanie 5 km bez podłączenia do trakcji, ale w obecnym stanie zużycia realny dystans jazdy z opuszczonymi pałąkami to ok. 2 km.
Mówiąc o współczesnych trolejbusach,
warto zauważyć, iż w miastach, gdzie istnieje trakcja dla nich stworzona (czyli w Tychach, Lublinie i Gdyni) mają przewagę nad każdym innym pojazdem komunikacji miejskiej. Z nowoczesnymi akumulatorami mogą bowiem pokonywać już długie dystanse na trasach bez zewnętrznego zasilania (swego czasu trolejbus zaliczył kurs między Tychami i Mikołowem), a później znowu podnieść pałąki i czerpać prąd (podczas jazdy) podpinając się do sieci, bo pajęczyna trakcji rozpięta nad ulicami Tychów jest dla nich wtedy olbrzymią ładowarką.
– Podczas sobotniej prezentacji
będzie można z bliska obejrzeć nowe pojazdy, usiąść za kierownicą, a także porozmawiać z przedstawicielami TLT – mówi prezes Marcin Rogala. – Ale prezentacja nowych trolejbusów to nie wszystko. TLT zaprezentuje również po raz pierwszy wyremontowany trolejbus historyczny – Skoda 14Tr. Trzydziestoletni pojazd został odkupiony z Opawy w Czechach. Remont trwał 3 lata, a sobotni pokaz będzie pierwszą okazją, aby zobaczyć efekty tych prac.
(baz)

2 godzin temu












