Lukas Sadilek po meczu z Koroną Kielce odebrał z rąk przedstawicieli redakcji Roosevelta81.pl statuetkę "Koguta Marca". Nie mogliśmy przepuścić takiej okazji ku temu, by czeski pomocnik Górnika Zabrze udzielił pierwszego po transferze na Roosevelta wywiadu po... polsku! Co prawda wcześniej Czech obiecał, iż pierwszeństwo rozmowy w naszym języku otrzyma Czwarta Trybuna Podcast, ale dzięki życzliwości Redaktora Śledzia - za co z całego trójkolorowego serca dziękujemy - palma pierwszeństwa przypadła naszej redakcji.
Przede wszystkim na początek zapytam o euforia z tego wyniku, bo był to bardzo ciężki mecz i można powiedzieć, iż Korona dzisiaj bardzo wysoko Wam poprzeczkę zawiesiła.
- Tak, jestem bardzo szczęśliwy, iż wygraliśmy, a to był istotny mecz dla nas.
Patrząc na to, jak przebiegało to spotkanie z ławki rezerwowej, bo tak rozpocząłeś ten mecz, byłeś spokojny, iż Górnik tutaj postawi tę kropkę nad "i" i strzeli tę zwycięską bramkę?
- Ja wiedziałem, iż my strzelimy bramkę. Ten początek był z naszej strony bardzo dobry, potem się trochę wszystko wyrównało, ale wiedziałem, iż my strzelimy tę bramkę. Mieliśmy dużo szans, by strzelić bramkę, także ja wiedziałem, iż tak będzie i iż wygramy.
Trener przed meczem mówił, iż to będzie mecz takich momentów i tak naprawdę Korona tych momentów kilka miała i nie trafiła. Wy swój złapaliście i zdobyliście bramkę, która dała Wam trzy punkty.
- Tak, to tak czasami jest, iż jak jest dużo szans z obu stron, a najważniejsze jest kto strzeli pierwszy. Potem musisz bardziej skupić się na defensywie po objęciu prowadzenia.
To spotkanie tak naprawdę daje Wam dzisiaj zrównanie się punktami z liderem, więc było ono szalenie ważne.
- Tak, pozostało dużo kolejek, tak zobaczymy jak będzie.
Jeszcze chciałem się zapytać o atmosferę dzisiaj, bo dzisiaj na trybunach pojawił się niemal komplet kibiców.
- Myślę, iż każdy mecz jest top, a to jest dla zawodników, dla piłkarzy to jest duże wsparcie.
W Czechach takiego dopingu nie ma?
- Na Sparcie też tak było, też są dobrzy kibice, ale tutaj jest ich więcej i ten doping pozostało taki z duszy.
No i kibice Cię docenili, bo ta statuetka "Koguta Marca" jest naprawdę w pełni zasłużona.
- Tak, ja jestem szczęśliwy, iż mogę tego "Koguta" mieć. Zobaczymy czy następnym miesiącu też się uda.
W pierwszym miesiącu wygrał Maksym Chłań.
- Tak, Maksym jest... mamy dużo dobrych zawodników, wygrać może ktokolwiek.
Miejmy nadzieję, iż ten "Kogut" jeszcze bardziej rywalizację nakręci i będziecie z każdym meczem jeszcze lepsi
- Ja też mam nadzieję, iż tak będzie.
Masz takie poczucie, iż przed Górnikiem dwa najważniejsze tygodnie w najnowszej historii, no bo jest mecz z Jagiellonią, który będzie tak naprawdę decydował jeżeli chodzi o walkę o mistrzostwo, a potem finał STS Pucharu Polski na PGE Narodowym.
- Tak, trener mówił nam, iż dla nas jest teraz każdy mecz jak finał. Tak gramy i musimy grać tak.
Taka gra pod presją jest dla Ciebie codziennością? W Czechach też to tak wyglądało?
- Tak, tak musi być, jak jesteś piłkarzem, to musisz grać umieć pod presją.
No i polski perfekt, można powiedzieć.
- Myślę, iż jeszcze nie jest dobry, ale tak będzie lepiej.
To szatnia Cię uczy czy są prywatne lekcje?
- Nie, tak gadam z chłopakami w szatni i takie są efekty.
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: Roosevelta81.pl


![[II zespół] Powiśle Dzierzgoń – Chojniczanka II 1:0](https://i0.wp.com/mkschojniczanka.pl/wp-content/uploads/2026/04/26.IV_.26.png?fit=1440&ssl=1)














