Nie ma innego sposobu na skuteczne poradzenie sobie z coraz większym problemem odpadów komunalnych, jak budowanie spalarni - przekonywał w Ostrowie Wielkopolskim Paweł Augustyn, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Powstająca w Ostrowie instalacja ma zabezpieczać głównie własne potrzeby miasta w zakresie utylizacji śmieci, przetwarzając ok. 20. tys. ton odpadów rocznie i produkując przy tym prąd i ciepło.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jest kluczowym operatorem montażu finansowego instalacji, która powstanie w Ostrowie Wielkopolskim. To właśnie stąd projekt otrzymał ponad 53,5 miliona złotych bezzwrotnej dotacji oraz preferencyjną pożyczkę przekraczającą 98 mln zł. Resztę, czyli niemal 27 mln, dołoży miasto z własnego budżetu.
Paweł Augustyn, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, przekonywał podczas podpisania umowy w Ostrowie, iż spalarnie to jedyny strategiczny sposób na poradzenie sobie z coraz większą ilością niezagospodarowanych śmieci.
"Nie ma żadnej innej drogi, która zastępuje spalarnie. Przestańmy wymyślać inne alternatywne scenariusze, bo ich nie ma. Jesteśmy skazani albo na składowanie, albo na spalanie. W związku z tym musicie państwo sami wybrać, co chcecie robić. Albo chcecie składować, chcecie wydzielać metan, płacić opłatę marszałkowską, albo chcecie spalać odpady w spalarni, otrzymywać tanie ciepło i tani prąd. Możecie państwo zobaczyć, jakie zapachy są przy państwa składowisku komunalnym. Można jednak pojechać do spalarni w Poznaniu, w Koninie i zobaczyć jak tam pachnie i jakie tam są ceny".

na fot.: Paweł Augustyn / zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie
Tego typu inwestycje budzą często protesty społeczne, jednak Paweł Augustyn zwraca uwagę, iż praktycznie nikt nie protestuje przeciwko już działającym instalacjom.
"No właśnie nie protestują. Przecież nie ma żadnych protestów, żeby zamknąć działające spalarnie. Tak jak mówiłem, są protesty, żeby zamknąć składowiska. Są protesty, żeby zamknąć MBT. Są protesty, żeby zamknąć instalacje, które nie są hermetyzowane. Dlaczego nikt nie protestuje przeciwko zamknięciu działających spalarni?".
Według najnowszych danych w Polsce działa w tej chwili ok. 10–11 instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych (ITPOK), czyli potocznie spalarni śmieci komunalnych. Ich łączna przepustowość wynosi ok. 1 300 000–1 700 000 ton odpadów rocznie. Zdaniem wiceprezesa NFOŚ-u to wciąż o wiele za mało.
Powstająca w Ostrowie instalacja ma zabezpieczać głównie własne potrzeby miasta w zakresie utylizacji śmieci, przetwarzając ok. 20 000 ton odpadów rocznie.

Autor:


















