Tyszowce: 22 tysiące złotych zebrali na pomoc emerytowanej nauczycielce

1 dzień temu
7 grudnia na placu ks. Edwarda Kołszuta w Tyszowcach odbył się kiermasz charytatywny.– Kiermasz był dedykowany naszej koleżance z pracy, pani Ewie Marzec, która znalazła się w ciężkiej sytuacji materialnej, i zdecydowaliśmy się zebrać dla niej dodatkowe fundusze, aby mogła ze spokojną głową w tym okresie świątecznym i poświątecznym sfinalizować swój pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, w którym się znajduje. Zrobiliśmy to, co u nas od lat się sprawdza – mówi Kinga Dyniec, organizatorka kiermaszu, która od lat udziela się przy zbiórkach dla potrzebujących mieszkańców gminy Tyszowce i nie tylko.Na kiermaszu było co kupować – od stroików, wianków, bombek, aniołków, krasnali, drewnianych choinek po dekoracje wykonane przez dzieci, rodziców, nauczycieli, przedszkolanki, seniorów i mieszkańców okolicznych miejscowości. Dużym powodzeniem cieszyły się wypieki i garmażerka: pierniki, kruche ciasteczka, makowce, domki z piernika, pierogi, uszka do barszczu, lizaki świąteczne i inne domowe specjały. Wszystko przygotowane własnoręcznie.PRZECZYTAJ TEŻ: W Jarczowie po raz XII odbył się Orszak Trzech Króli. Później wysłuchano kolęd [ZDJĘCIA]W akcję aktywnie włączyli się m.in. Klub Seniora, harcerze, szkoła i przedszkole w Tyszowcach, a także lokalni przedsiębiorcy. Dla uczestników kiermaszu z restauracji Szewska Pasja przywieziono też gorącą zupę.Pomoc na wielu frontachZbiórka nie ograniczyła się do jednego miejsca. Tego samego dnia odbył się charytatywny turniej piłki siatkowej, w którym zmierzyły się drużyny z Tyszowiec i Przewala. Po jednej stronie boiska stanęli rodzice, nauczyciele i samorządowcy z burmistrzem Robertem Bondyrą, po drugiej – mieszkańcy Przewala, w tym absolwenci szkół. Rywalizacja miała wymiar symboliczny, ale jej cel był bardzo konkretny – wsparcie leczenia.Równolegle zorganizowano Dzień Dobroczynności w ośrodku zdrowia, gdzie dzięki życzliwości właścicieli placówki oraz zaangażowaniu specjalistów można było wykonać bezpłatne badania, a przy okazji wrzucić datek na rehabilitację pani Ewy. Swoją cegiełkę dołożyły także internetowe licytacje prowadzone na profilu Kingi Dyniec, z których uzyskano około 5 tysięcy złotych.PRZECZYTAJ: Szczebrzeszyn i Tyszowce zawieszą tablice upamiętniające. Żydzi stanowili tu kiedyś połowę mieszkańcówWsparcie napłynęło również spoza Tyszowiec. Koło Łowieckie nr 14 „Rogacz” w Hrubieszowie przekazało 750 zł, a poza tym zbiórkę zorganizowały Koła Gospodyń Wiejskich z Perespy i Marysina.Opłaci kilka miesięcyZebrane pieniądze udało się podliczyć tuż przed świętami Bożego Narodzenia.– Zebraliśmy 22 600 zł. To nie jest mało, ale powiem szczerze, iż przewyższyło to nasze oczekiwania – komentuje Kinga Dyniec. Wraz z koleżanką zawiozła całą kwotę pani Ewie, która, jak mówi, była bardzo wzruszona i wdzięczna każdemu – swoim byłym uczniom, ich rodzicom, dziadkom, współpracownikom, sąsiadom, znajomym, rodzinie i osobom, których nie zna, ale które przyczyniły się do zebrania tych środków.Pieniądze pozwolą Ewie Marzec na kolejne miesiące spokojnego pobytu i rehabilitacji w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Turkowicach.PRZECZYTAJ: Pani Ewa przebywa tam w związku z niefortunnym złamaniem główki biodra lewej nogi. Od tego się zaczęło... Jak opisuje jej rodzina, która kilka miesięcy temu założyła zrzutkę w internecie, po operacji wstawienia w biodro endoprotezy wystąpiły komplikacje. Pani Ewa miała sepsę, potem bakterię w żołądku, która nie dawała jej ani jeść, ani pić. Była w stanie krytycznym, ale wykaraskała się z tego. Zaczęła rehabilitację... niestety po paru dniach operowane biodro zostało zwichnięte. Rehabilitację przerwano, panią Ewę wysłano do domu, ale była tam zaledwie dwa dni, bo dostała gorączki i znów trafiła do szpitala. Przetrwała to wszystko.– Jesteśmy dobrej myśli. Mamy nadzieję, iż na wiosnę pani Ewa będzie już chodzić o własnych siłach i cieszyć się spokojną emeryturą – mówi pani Kinga.
Idź do oryginalnego materiału