Trzy złote za kilogram dyni można było dostać pięć lat temu. Dziś Andrzej Słupik sprzedaje ją w tej samej cenie. W międzyczasie wzrosły jednak koszty produkcji i utrzymania gospodarstwa. Rolnik z Czuchowa postawił więc na sprzedaż bezpośrednią i gospodarowanie w taki sposób, żeby jak najwięcej tego, co powstaje na miejscu, znalazło kolejne zastosowanie.