Uchodźstwo. Co to jest? Komu jest potrzebne?
Myślę, iż nie jest ono statusem ani chwilą przekroczenia granicy. Jak pokazuje książka Pawła Huta “Doświadczenia życiowe przed przybyciem do Polski osób ubiegających się o status uchodźcy”, zaczyna się na długo przed wyjazdem i trwa także po przybyciu. Wojna, prześladowania, przemoc, bieda oraz niebezpieczna droga migracji nie zostają „tam” — kształtują lęki, oczekiwania i strategie przetrwania już w kraju przyjmującym.
Bliższe jest mi określenie nie „przybysze”, ale „poszukujący”. Poszukujący bezpieczeństwa i sensu w przestrzeni, gdzie obowiązuje inne prawo, inna kultura i inna religia. Strona przyjmująca oczekuje jasnych narracji i racjonalnych decyzji, tymczasem osoba z doświadczeniem traumy często może zaoferować jedynie milczenie, fragmenty pamięci i ostrożność — łatwo mylone z nieufnością lub nieprawdą.
Czasem pojawia się bolesne pytanie: czy warto było walczyć o prawdę i wartości, skoro ceną była utrata domu i dotychczasowego życia? To nie słabość, ale uświadomienie sobie ceny wyboru. Być może ważniejsze od odpowiedzi na to pytanie jest umiejętność życia z konsekwencjami walki — po obu stronach granicy.
Uchodźstwo zaczyna się w chwili, gdy świat przestaje być domem.
P.S. Przeczytajcie i zrozumiecie.
Żródło materiału: Fundacja Kobiety Wędrowne













