UKŁADANKA - 29 (z książki - 2020 r.)

michalwronski45.blogspot.com 2 godzin temu

WODA

Stojący obok Ratusza, Neptun z piaskowca, bardzo już wiekowy, bawił się jak zwykle, tryskając z trójzębu wodą.

Nagle usłyszał:

- To marnotrawstwo, kiedy wkoło taka susza. Od kilku miesięcy nie spadła ani jedna kropla deszczu!

Neptun zmieszał się i nagle zrozumiał, dlaczego tylu ludzi gromadzi się wokół niego dla ochłody.

Wieczorem, po skończonej pracy zadzwonił do znajomego Deszczu:

- Halo! Tu Neptun z Rynku!

- O, witam starego przyjaciela. Co słychać? Jak zdrowie?- spytał Deszcz.

- Jest taka delikatna sprawa. W mojej okolicy panuje straszna susza. Ludzie narzekają. Jeszcze mi zakręcą wodę. Jak ja będę wyglądał suchy. Rozumiesz…

Deszcz się roześmiał.

- No tak, rozumiem, ale najpierw muszę obsłużyć teren na północ od was. Tam jest jeszcze gorzej. Chyba ocieplenie klimatu. Wszyscy mają do mnie pretensje. Może jutro u ciebie pokropię, dobrze?...

- Pokrop, ale dobrze! - poprosił Neptun.

- Pokropię tyle, ile mogę. Według przydziału - powiedział Deszcz. - Tyle mam roboty, nie mogę wszystkich zadowolić. Poproszę jutro Burzę, niech mi pomoże…

- O, tak, o tak… Będę ci bardzo wdzięczny. Dziękuję - ucieszył się Neptun.

- Nie ma za co. Do zobaczenia!...

- Do zobaczenia! Czekamy!...

Od rana w okolicy padał ulewny deszcz, choćby z gradem, ale ludzie i tak byli szczęśliwi. Nikt nie wiedział, iż dzięki neptunowej fontannie…


Idź do oryginalnego materiału