KWADRATOWA
Pewnego letniego dnia, w poniedziałek, ukazała się znienacka na niebie Kwadratowa Chmura. Biała, w środku kłębiasta, uśmiechnięta.
Inne chmury patrzyły na nią niechętnie.
- Co to za dziwactwo? - mówiły. - Jaka ważna!... To niebywałe, żeby porządna chmura była kwadratowa.
W duchu jednak jej zazdrościły.
A na ziemi – zbiegowisko…
- Jaka piękna! Cud natury! Patrzcie, patrzcie - wołano.
Co najdziwniejsze Kwadratowa Chmura tkwiła nieruchomo na niebie. Nie przesuwała się, mimo iż wiał wiatr.
Zachwycano się nią przez tydzień, do momentu, gdy jakiś nawiedzony człowiek powiedział w telewizji, iż to znak nadchodzącego nieszczęścia.
Ludzie pochowali się w domach, zabiły wszystkie dzwony, zawyły syreny. Hałas był tak wielki, iż przegonił chmury na niebie. Kwadratowa zawahała się, zaokrągliła i też zniknęła.
Nastąpiła długotrwała susza.
Po pewnym czasie chmury wróciły tam gdzie powinny być, ale już bez Kwadratowej.
Spadł ulewny deszcz i ludzie o niej zapomnieli.
Może gdzieś w innym miejscu zadziwia swoją niebywałością?…










