UKŁADANKA - 42 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...

michalwronski45.blogspot.com 2 godzin temu

W LESIE

Król lasu mieszanego, najstarszy wiekiem Dąb Bezszypułkowy wieczorem po pracy słuchał, jak rozmawiają drzewa. Nie było hałasu, ponieważ rozmowy odbywały się pod ziemią, dzięki korzeni. Tylko liście szumiały wiatrem, który przedzierał się z trudem przez gałęzie…

- Prosiłam cię, żebyś nie zabierał mi tak dużo światła - mówiła Jarzębina do strzelistego Buka.

- Nic nie poradzę. Jestem prawie najwyższy. Odsuwam się , o ile mogę - odparł Buk, przeciągając się przed spaniem.

- Nie widziałaś moich szyszek, znowu je gdzieś pogubiłem? - pytał Świerk Sosny.

- Poleciały rozsiewać, tak jak moje. Nie ma na to rady - westchnęła Sosna.

- Utrapienie z tymi szyszkami - dodał Modrzew.

- Mogę was poczęstować orzeszkami. W tym roku obrodziły nadzwyczajnie - wtrąciła się Leszczyna.

- Moglibyście nie gadać tyle, pora szykować się do snu - ziewnęła Brzoza, dumna ze swojej białości, która rozpływała się już w mroku.

- Racja. Uspokójcie się już. Jutro macie cały czas na gadanie - powiedział basem Grab o szerokiej koronie.

- Kto wie, kiedy będzie deszcz? Pić mi się chce - zapiszczała Osika.

- To wie tylko nasz Król - przychlebiała się Olsza, rosnąca najbliżej Dębu.

- Królu nasz! Kiedy będzie deszcz? - zawołały wszystkie drzewa.

- Nie wiem na pewno. Jestem królem lasu, nie nieba - odparł Dąb - Ale według mojego pnia może w przyszłym tygodniu. - Na całe szczęście ludzie nie mają wstępu do nas, bo panuje susza. A teraz zarządzam porę nocną! Spać, bo trzeba rano wstać do pracy!

W lesie zaległa cisza. Nawet wiatr poszedł spać i dał spokój liściom.


Idź do oryginalnego materiału