Na miejsce wezwano jednostkę OSP Szczytniki. Strażacy przez kilka godzin wypompowywali wodę, która zebrała się na drodze i zagrażała wdarciem się na posesje mieszkańców.
– To nie pierwszy raz, kiedy po większych opadach nasza ulica zamienia się w jedno wielkie jezioro – skarżą się mieszkańcy. – Problem powtarza się od lat i mimo zgłoszeń wciąż nie doczekaliśmy się trwałego rozwiązania.
Według relacji lokalnej społeczności, przyczyną podtopień jest niewystarczająca kanalizacja deszczowa, która nie radzi sobie z dużą ilością wody spływającej po intensywnych ulewach.
Ulica Spokojna, choć z nazwy kojarzy się z ciszą i bezpieczeństwem, dla lokalnych mieszkańców coraz częściej oznacza nerwy i zalane podwórka.