Ulubiony Volkswagen twojego wujka kończy żywot w ofercie. Macie czas do... 15 marca

2 godzin temu
Każdy ma lub zna kogoś kto zna takiego wujka, co to do tej pory jeździ, a w sobotnie poranki pucuje na podjeździe swojego Volkswagena Tourana. Kiedyś ten wszechstronny minivan był królem dużych miast i rodzinnych siedlisk. Teraz przyszedł jego koniec. A w zasadzie cennikowy koniec. Touran znika bowiem z oferty Volkswagena.


Szkoda mi takich aut. Kiedyś minivany były królami podjazdów podmiejskich szeregówek, a dziś przegrywają walkę z SUV-ami, które często oferują mniej miejsca, ale za to dla wielu lepiej wyglądają. Niestety, Volkswagen Touran oficjalnie przechodzi na emeryturę, więc jeżeli myśleliście o jego zakupie, to macie mało czasu.

To już ostatni dzwonek


Nie żartuję. Zgodnie z oficjalną informacją zamówienia na Volkswagena Tourana będą przyjmowane wyłącznie do 15 marca. Po tej dacie konfigurator zniknie, a auto przejdzie do historii jako jeden z ostatnich przedstawicieli wymierającego gatunku kompaktowych minivanów.

To symboliczny koniec rozdziału, który trwał ponad 20 lat. Touran zadebiutował w 2003 roku z hasłem "More than a family car" i przez dwie dekady faktycznie był czymś więcej niż tylko środkiem transportu. Sprzedano go w liczbie ponad 2,6 mln egzemplarzy na całym świecie, co tylko dowodzi, jak bardzo potrzebowaliśmy takich "pudełek na kołach".

5 fotelików dziecięcych?


Za co go lubiliśmy? Przede wszystkim za to, czego nie da ci niemal żaden współczesny SUV tej wielkości.

Pojemność bagażnika w konfiguracji pięcioosobowej to kosmiczne 834 litry, które po złożeniu siedzeń rosną do 1 980 litrów.

W środku znajdziesz aż 47 schowków, to więcej niż szafek w niejednej kuchni.

Ale to jest absolutny killer-feature: punkty mocowania ISOFIX znajdują się na wszystkich pięciu fotelach w drugim i trzecim rzędzie.

Możesz zamontować trzy foteliki obok siebie na tylnej kanapie, co w większości dzisiejszych aut graniczy z cudem.


Obecna generacja bazuje na platformie MQB (tej samej co Golf), więc mimo gabarytów, Touran prowadzi się zaskakująco zwinnie i precyzyjnie. Nie czujesz się w nim jak kierowca autobusu, a raczej jak w nieco wyższym kompakcie.

Silniki TSI, TDI i cena, która jeszcze nie przeraża


Volkswagen nie eksperymentował tu z udziwnieniami. Pod maską znajdziemy sprawdzone jednostki, które idealnie pasują do charakteru auta na długie trasy:

Ile trzeba zapłacić za ten bilet do świata funkcjonalności? Cena Volkswagena Tourana zaczyna się od 156 090 zł. Biorąc pod uwagę, iż w standardzie dostajemy m.in. trzystrefową klimatyzację, Digital Cockpit oraz 7 miejsc, oferta wydaje się bardzo uczciwa w porównaniu do tego, co dzieje się w tej chwili na rynku nowych aut.

Idź do oryginalnego materiału