– Muszę żyć dla córeczki – mówiła z nadzieją jeszcze kilka miesięcy temu pochodząca ze Strzegomia Ania Dudek. 32-latka od miesięcy toczy nierówną walkę z nowotworem. Niedawno wyznała, iż dotychczasowe leczenie przestało działać.
Nadzieją jest zagraniczna terapia, na którą brakuje jeszcze ponad 200 tysięcy złotych. Siły mobilizują wolontariusze.
Wszystko zaczęło się w kwietniu 2024 roku, kiedy usłyszała diagnozę: złośliwy nowotwór szyjki macicy. Guz był nieoperacyjny, dlatego lekarze zdecydowali o rozpoczęciu leczenia onkologicznego. Niestety, choroba nie ustąpiła – pojawiły się przerzuty do węzłów chłonnych.Szansą okazała się kosztowna terapia, która przyniosła nadzieję – zmiany zaczęły się cofać. Leczenie pochłonęło jednak wszystkie oszczędności rodziny, dlatego do pomocy włączyli się wolontariusze i mieszkańcy regionu.
Na początku października ubiegłego roku sytuacja znów się pogorszyła. – Leczenie przestało działać, a choroba atakuje kolejne części mojego ciała. Lekarze w Polsce nie dają mi już szansy na wyzdrowienie i wskazują jedynie na leczenie paliatywne – przekazała Ania.
32-latka widzi nadzieję w terapii za granicą, która pochłonie kolejne środki. Trwa zbiórka pieniędzy, a czas nieubłaganie ucieka. Cel to pół miliona złotych.– Każda złotówka, każde udostępnienie, każde dobre słowo daje mi siłę. Nie proszę o cud – proszę o szansę, by żyć i być przy mojej córeczce – podkreśla Anna.
32-latkę w jej walce z nowotworem można wesprzeć poprzez zbiórkę na stronie siepomaga.pl oraz udział w internetowych licytacjach https://www.facebook.com/groups/24110417725242281/.
Do akcji włączają się także niezawodni wolontariusze. – w tej chwili planujemy licytacje fantów i stoisko na morsowaniu w Mściwojowie 1 marca oraz na amatorskim turnieju siatkówki w Strzegomiu 21 marca br. – przekazała Karolina Adamczyk.
źródło: siepomaga.pl
fot. siepomaga.pl, Licytacje dla Ani Dudek

12 godzin temu






![Zderzenie dwóch pojazdów na krajowej „piątce” [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/1.jpg)








