W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie pojawił się nowy „ekspert”. Nie ma jednak białego fartucha, stetoskopu ani wieloletniego doświadczenia lekarskiego. Ma za to miękkie futerko, wielkie serce i wyjątkową misję – pomagać najmłodszym oswoić się ze szpitalem.
Szpital przedstawił właśnie swoją nową maskotkę, która ma niedługo stać się bohaterem materiałów publikowanych w mediach społecznościowych. Imię dla niej wybrali internauci.
„Przed Państwem: Tuliś!”
O tym, jak będzie nazywał się nowy członek szpitalnej społeczności, zdecydowali uczestnicy plebiscytu. Jak poinformował szpital w mediach społecznościowych, spośród wielu kreatywnych propozycji jedna zdobyła zdecydowanie największą liczbę głosów.
Wybór padł na Tulisia.
„Mamy to! Poznajcie nowego, najsłodszego Eksperta w naszym Szpitalu!” – ogłosił Uniwersytecki Szpital Dziecięcy, prezentując maskotkę.
Tuliś został przedstawiony z przymrużeniem oka jako „dyplomowany specjalista od odczarowywania strachu, tulenia smutków i… wielki pasjonat medycyny”.
Ma pomagać dzieciom oswoić szpital
Rola Tulisia nie będzie ograniczać się do bycia sympatyczną maskotką. Szpital zapowiada, iż niedźwiadek będzie regularnie pojawiał się w nowych postach oraz filmach edukacyjnych.
Jego zadaniem będzie przede wszystkim tłumaczenie dzieciom, ale również ich rodzicom, tego, co dzieje się w szpitalu. Tuliś ma w prosty i przyjazny sposób wyjaśniać, jak działają urządzenia wykorzystywane podczas leczenia i badań.
Ma także pokazywać krok po kroku, jak wyglądają poszczególne badania. Wszystko po to, by najmłodsi pacjenci mogli lepiej przygotować się do wizyty i przekonać się, iż szpitalne procedury nie muszą być powodem do strachu.
Tuliś zajrzy również za kulisy
Nowy bohater szpitalnych mediów społecznościowych ma przed sobą jeszcze jedno zadanie. Będzie zabierał dzieci i rodziców w miejsca, które na co dzień nie zawsze są dostępne dla pacjentów i ich rodzin.
Tuliś ma odkrywać tajemnice szpitala w Prokocimiu i zaglądać do jego zakamarków. Dzięki temu najmłodsi będą mogli zobaczyć, jak wygląda szpital od mniej oczywistej strony.
To sposób nie tylko na edukację, ale również na oswojenie miejsca, które dla wielu dzieci może kojarzyć się przede wszystkim z niepewnością i stresem.

1 godzina temu














