Postępująca susza co roku spędza rolnikom i ogrodnikom sen z powiek i powoduje duże straty materialne. Stanowi też zagrożenie dla ludzi, bo wody, także pitnej jest coraz mniej. Jak troszczyć się o jej zasoby?
– w tej chwili sytuacja hydrologiczna jest u nas bardzo niebezpieczna. Najbardziej przerażające jest to, iż z roku na rok mamy coraz wyższe temperatury powietrza, a powtarzalność tych anomalii powinna zmuszać do podejmowania daleko idących działań na rzecz klimatu i upraw, ponieważ woda jest podstawowym składnikiem do życia dla ludzi, roślin, zwierząt. o ile nie zrozumiemy, iż ta sytuacja będzie się pogłębiać w skutkach, nie poradzimy sobie w przyszłości – mówi Piotr Żołądek, dyrektor Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kielcach.
Jak mówi Piotr Żołądek, w tej chwili mnóstwo naturalnych cieków wodnych wyschło, brak wody w rowach melioracyjnych, brak też wodnych zastoisk.
– Mamy więc ogromne niedobory wód, dlatego trwa susza rolnicza. To bardzo zła sytuacja, bo zagraża naszemu bezpieczeństwu żywnościowemu, które jest odpowiedzialnością naszego pokolenia. Trzeba stworzyć program, który będzie retencjonował wodę – wyjaśnia Piotr Żołądek.
Jak aktualnie wygląda sytuacja hydrologiczna na naszych polach. Dane Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy pokazały w raporcie pod koniec czerwca następującą sytuację:
Stwierdzono zagrożenie suszą dla następujących upraw:
- zbóż jarych (najwięcej w województwach: kujawsko-pomorskim – 100% gmin, mazowieckim – 100% gmin, lubelskim – 97% gmin, lubuskim 87% gmin);
- zbóż ozimych (najwięcej w województwach: kujawsko-pomorskim – 100% gmin, mazowieckim – 97% gmin, lubelskim – 97% gmin, lubuskim – 82% gmin);
- krzewów owocowych (najwięcej w województwach: lubelskim – 87% gmin, kujawsko-pomorskim – 77% gmin, mazowieckim – 57% gmin);
- truskawek (najwięcej w województwach: kujawsko-pomorskim – 100% gmin, lubelskim – 96% gmin, mazowieckim – 84% gmin, lubuskim – 64% gmin);
- rzepaku i rzepiku (najwięcej w województwach: lubelskim – 51% gmin, podkarpackim – 33% gmin, lubuskim – 10% gmin);
- drzew owocowych (najwięcej w województwie lubelskim – 6% gmin);
- kukurydzy na ziarno (w województwach: lubelskim – 25% gmin, podkarpackim – 10% gmin);
- kukurydzy na kiszonkę (w województwach: lubelskim – 25% gmin, podkarpackim – 10% gmin);
- roślin strączkowych (najwięcej w województwach: lubelskim – 38% gmin, podkarpackim – 20% gmin).
Te zagrożenia pogłębia każdy upalny i bezdeszczowy dzień. Na razie więc dbałość o zasoby wodne jest powinnością każdego człowieka. Jak więc dbać o wodę?
Trzeba za wszelką cenę zatrzymywać wodę opadową, aby nie spływała do rzek, mórz i oceanów, ale stanowiła zabezpieczenie dla życia. Ponieważ rolnictwo jest w bardzo trudnej sytuacji hydrologicznej, trzeba szukać upraw odpornych na suszę.
– Rolnicy już rezygnują z upraw wiosennych, czyli jarych, dla których wiosną jest za mało wody do wzrostu na korzyść upraw ozimych, czyli jesiennych, które dają ziarnom do wzrostu więcej wilgoci – wyjaśnia Piotr Żołądek.



1 godzina temu












