
Trump wycofuje USA z organizacji klimatycznych
Prezydent Stanów Zjednoczonych nie ograniczył się do UNFCCC. W środę ogłosił wycofanie USA z dziesiątek organizacji międzynarodowych i instytucji ONZ – w tym z Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) oraz szeregu innych podmiotów zajmujących się środowiskiem, zdrowiem, sztuką i prawami kobiet – informuje Reuters.
Według Trumpa działania tych podmiotów „są sprzeczne z narodowym interesem USA”, które mają koncentrować się na rozwoju sektora ropy, gazu i górnictwa. Prezydent, znany z krytyki odnawialnych źródeł energii i przekonania, iż zmiany klimatu to „oszustwo”, poszedł tym samym o krok dalej niż podczas pierwszej kadencji, kiedy wycofał kraj z porozumienia paryskiego. Teraz zrywa z całą strukturą międzynarodowej polityki klimatycznej.
Czy prezydent może działać sam?
Jak przypomina Reuters, UNFCCC zostało ratyfikowane w 1992 roku jednogłośnie przez Senat USA. Dlatego część prawników wskazuje, iż zgodnie z konstytucją również wyjście z traktatu powinno nastąpić tą samą drogą legislacyjną.
– Ponieważ USA przystąpiły do UNFCCC za zgodą Senatu, naszym zdaniem opuszczenie traktatu musi się odbyć w ten sam sposób – komentuje Jean Su z Center for Biological Diversity w rozmowie z Reutersem. Organizacja rozważa skierowanie sprawy do sądu.
Profesor prawa z Uniwersytetu Chicago, Curtis Bradley, zauważa, iż konstytucja USA nie precyzuje procedury wypowiadania traktatów. To otwiera pole do sporów. Podczas gdy zasady ratyfikacji są jasne, wycofanie pozostaje w szarej strefie prawnej. To oznacza, iż niektórzy prezydenci w przeszłości jednostronnie wycofywali się z traktatów – jak Ronald Reagan, który w 1983 roku wycofał USA z UNESCO. Jednak precedensy nie rozstrzygają tej kwestii ostatecznie.
– Ale dla UNFCCC taki scenariusz jest mało prawdopodobny – ocenia Bradley, wskazując na silną polaryzację w Kongresie wokół tematu zmian klimatu.
Ekspert przypomina jednak, iż w 2023 roku Kongres uchwalił ustawę blokującą możliwość jednostronnego wypowiedzenia umowy NATO przez przyszłego prezydenta.
Wiele środowisk krytykuje ruch Trumpa
Z decyzją Trumpa nie zgadza się ONZ. Szef agencji klimatycznej, Simon Stiell, określił ją jako „kolosalny gol samobójczy”.
– To krok wstecz, który zaszkodzi gospodarce, miejscom pracy i poziomowi życia Amerykanów w czasach narastających pożarów, powodzi i susz – stwierdził Stiell w oświadczeniu cytowanym przez Reutersa.
Krytyka płynie też z Europy. Teresa Ribera, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej odpowiedzialna za politykę klimatyczną UE, napisała w mediach społecznościowych: „Biały Dom nie dba o środowisko, zdrowie czy cierpienie ludzi. Pokój, sprawiedliwość, kooperacja czy dobrobyt nie są wśród jego priorytetów. choćby wielkie dziedzictwo USA w globalnym zarządzaniu”.
W czwartek sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił natychmiastowe wycofanie kraju z Green Climate Fund (GCF) – podaje Reuters. To główny mechanizm finansowania działań klimatycznych przy UNFCCC, który wspiera kraje rozwijające się w walce ze zmianami klimatu.
Stany Zjednoczone opuszczają także IPCC, zespół naukowy, w którym przez lata aktywnie uczestniczyli amerykańscy badacze. W 2007 roku IPCC otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Jak podkreśla Reuters, amerykańscy naukowcy odgrywali kluczową rolę w przygotowywaniu raportów IPCC, które stanowią podstawę globalnej polityki klimatycznej.
– Wycofując się z IPCC, UNFCCC i innych kluczowych instytucji, administracja Trumpa niszczy dorobek współpracy międzynarodowej i sieje globalną nieufność – powiedział były wiceprezydent USA Al Gore rozmowie z Reutersem. Jego zdaniem Trump podważa zaufanie do nauki i torpeduje dekady pracy dyplomatów.
Co dalej z USA w polityce klimatycznej?
Wycofanie z UNFCCC ma wejść w życie po roku od oficjalnego powiadomienia. Oznacza to, iż USA znikną z globalnych negocjacji klimatycznych, w tym z porozumienia paryskiego, z którego formalnie już się wycofały.
Jak podaje Reuters, prawnicy nie są zgodni, czy ewentualny powrót USA do UNFCCC musiałby się wiązać z nowym procesem ratyfikacji przez Senat. Niektórzy twierdzą, iż wystarczy ponowne zgłoszenie akcesu z odwołaniem do historycznego poparcia Senatu z 1992 roku. Natomiast inni uważają, iż konieczna będzie pełna procedura z uzyskaniem dwóch trzecich głosów w izbie wyższej.
– Istnieje wiele ścieżek powrotu do kluczowych porozumień klimatycznych – ocenia Sue Biniaz, była zastępczyni wysłannika ds. klimatu w administracji Bidena.
Na razie jednak USA pozostają jedynym krajem, który zdecydował się opuścić UNFCCC – i to w momencie, gdy skutki zmian klimatu przybierają na sile na całym świecie. Wycofanie z traktatu oznacza, iż USA znikną z globalnych negocjacji klimatycznych już po roku od oficjalnego powiadomienia. To krok, który, jak podkreślają eksperci cytowani przez Reutersa, może odciąć Stany Zjednoczone od międzynarodowej dyplomacji klimatycznej na dekady.
Przeczytaj także:
- Firmy nie rezygnują z rekrutacji, ale podwyżki w 2026 r. będą skromniejsze
- Meta bawi się w kotka i myszkę z regulatorami. Nie chce tracić dochodów z oszukańczych reklam
- Mimo spadków ceny za ubezpieczenie OC w 2025 roku wzrosły

13 godzin temu













