Uwaga przed Wielkanocą. Sprawdzili majonezy – część wprowadza w błąd

1 godzina temu

Majonez to jeden z najczęściej kupowanych produktów przed świętami. Trafia do sałatek, jajek i wielu innych potraw. Teraz wzięli go pod lupę inspektorzy IJHARS. Wyniki kontroli pokazują jasno – większość produktów jest w porządku, ale nie wszystkie.

Fot. Pixabay

W kilku przypadkach wykryto nieprawidłowości, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Chodzi głównie o skład i oznaczenia na etykietach.

Kontrole przed świętami. Nie wszystko wygląda tak, jak na opakowaniu

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych sprawdziła majonezy w magazynach i centrach dystrybucyjnych. Skontrolowano 16 podmiotów.

Nieprawidłowości wykryto w 3 z nich, czyli w 19% przypadków.

Do badań laboratoryjnych pobrano 20 próbek. Problemy stwierdzono w 2 partiach, co stanowi 10%. W tych produktach zawartość żółtka jaja była niższa niż deklarowana na etykiecie.

Etykiety pod lupą. „Babuni” nie zawsze znaczy tradycyjny

Inspektorzy sprawdzili też oznakowanie produktów. I tu pojawiło się więcej zastrzeżeń. Zakwestionowano 3 partie, czyli 15% wszystkich skontrolowanych.

Największe kontrowersje wzbudziło użycie określenia „babuni”. Nazwa sugerowała tradycyjną recepturę. Tymczasem w składzie znajdowały się dodatki, takie jak skrobia modyfikowana, EDTA czy barwniki.

Pojawiły się też inne problemy. Niektóre produkty zawyżały procent żółtka jaja. Inne podawały informacje żywieniowe w nieprawidłowy sposób. Były też hasła marketingowe, które nie spełniały wymogów. Przykład to deklaracja „minimum 60% mniej tłuszczu”, bez dokładnego odniesienia.

Klasyka kontra przemysł. Różnice są wyraźne

Najprościej mówiąc – nie warto ufać wyłącznie nazwie na opakowaniu. „Domowy” czy „babuni” nie zawsze oznacza prosty skład.

Zwróć uwagę na listę składników. jeżeli widzisz dodatki, konserwanty lub barwniki, to już nie jest klasyczny majonez. Sprawdź też procent żółtka – to jeden z kluczowych wyznaczników jakości.

Jeśli masz alergię, pamiętaj o podstawach. Majonez zawsze zawiera jaja, często też gorczycę z musztardy.

Domowy majonez ma prosty skład. To żółtko, olej, musztarda i przyprawy. W wersjach sklepowych lista składników bywa znacznie dłuższa.

Producenci dodają substancje poprawiające trwałość i konsystencję. Często stosują też pakowanie w atmosferze ochronnej.

To nie znaczy, iż taki produkt jest zły. Ale warto wiedzieć, co dokładnie kupujesz.

Inspekcja reaguje. Są konsekwencje

W związku z wykrytymi nieprawidłowościami zastosowano sankcje przewidziane prawem. Sprawy nie zakończyły się na samej kontroli.

To sygnał, iż przed świętami warto zachować czujność. Zwłaszcza przy produktach, które kupujemy niemal automatycznie.

Idź do oryginalnego materiału