– Rozumiemy, iż o ile coś się zabiera, to trzeba to gdzieś w przestrzeni oddać – stwierdziła prezydent Świdnicy, odpowiadając na uwagi mieszkańców związane z likwidacją części miejsc parkingowych przy ulicy Ignacego Prądzyńskiego, w miejscu których powstanie nowa zatoka autobusowa. W ramach rekompensaty planowane jest utworzenie stanowisk postojowych w innej lokalizacji.

Prace związane z nowymi przystankami na ulicy Ignacego Prądzyńskiego ruszyły kilka dni temu. Wraz z rozpoczęciem robót okoliczni mieszkańcy zaczęli sygnalizować, iż na potrzeby budowy zatoki autobusowej, która powstanie tuż za skrzyżowaniem z ulicą Wyszyńskiego i obok parkingu parafii pw. NMP Królowej Polski, zagrodzona została część stanowisk postojowych przy samej ulicy. – Miejsc parkingowych brakuje, a tu jeszcze zabiera się miejsca istniejące – wskazywano. Podczas lutowej sesji Rady Miejskiej temat ten poruszyła również radna Violetta Wiercińska.
– Ile miejsc parkingowych zostanie ostatecznie zlikwidowanych w związku z realizację inwestycji na ulicy Prądzyńskiego? Czy wykonano analizę obłożenia parkingów w godzinach największego zapotrzebowania w godzinach wieczornych i weekendy? Czy planowane jest utworzenie nowych miejsc postojowych w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji w celu zrekompensowania likwidowanych stanowisk? – dopytywała radna Wiercińska. Do jej zapytania częściowo odniosła się prezydent Świdnicy.
– Rzeczywiście tam bilans jest ujemny. Rozumiemy, iż o ile coś się zabiera, to trzeba to gdzieś w przestrzeni oddać. Rozmawiamy z panem dyrektorem [wydziału dróg i infrastruktury miejskiej Urzędu Miejskiego – red.] Glebą o innej przestrzeni na terenie położonym przy ulicy Prądzyńskiego – to jest teren pod tzw. grzybem. Obejrzeliśmy ten teren i jest on o tyle problematyczny dla nas, iż przebiega bezpośrednio przy liniach wysokiego napięcia, w związku z czym na budowę docelowego parkingu nie uzyskalibyśmy pozwolenia w niektórych fragmentach. Myślę, iż dobrym wyjściem jest wykonanie parkingu w prostszej konstrukcji z płyt ażurowych. Nie musimy robić odwodnienia, musimy oczywiście zrobić podbudowę. Takie przedsięwzięcie możemy przeprowadzić – stwierdziła Beata Moskal-Słaniewska.
– Pani Wiesława Tetkowska [z wydziału dróg i infrastruktury miejskiej] dostała już to zadanie do przygotowania. Na razie zastanawiamy się jeszcze, ile metrów będziemy mogli zagospodarować, bo według dzisiejszych cen 1 m² takiego parkingu to jest około 500 złotych. Tyle ile będziemy mogli, to z tego terenu wykroimy, żeby zapewnić maksymalną liczbę miejsc – dodała prezydent. Na razie nie wiadomo, kiedy nowe miejsca parkingowe mogłyby powstać.
/mn/

1 godzina temu










