Wychodząc do lasu na grzyby lub jagody można usłyszeć szczekanie. Najprawdopodobniej nie są to psy, tylko samce sarny, które w ten sposób odstraszają rywali. Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce mówi, iż właśnie trwa sezon godowy tych zwierząt. To oznacza, iż w lesie łatwiej można natknąć się na sarny, zwykle unikające ludzi. Wydzielane podczas godów hormony sprawiają, iż samce często nie uciekają, a jeżeli podejdziemy za blisko, mogą choćby zaatakować.
Paweł Kosin mówi, iż samice sarny, czyli kozy pozostawiają za sobą feromonowy szlak, za pomocą którego kozły mogą je odnaleźć.
– Koziołki wyczuwają te feromony i podążają za samicą. To czasem wygląda dość zabawnie, bo taki koziołek z nosem tuż przy ziemi wygląda jak pies tropiący – tłumaczy leśnik.
Paweł Kosin dodaje, iż pozostało jedno podobieństwo do psów – chodzi o charakterystyczne dźwięki wydawane przez kozły podczas godów. W ogóle sarnie randki łatwiej usłyszeć niż zobaczyć.
– Sarny popiskują, natomiast kozły szczekają bardzo donośnie. Kiedy słyszałem to pierwszy raz, byłem gotów się założyć, iż to pies, który biega po lesie. Udało się jednak wtedy zobaczyć koziołka, który szczekał – wspomina.
Gody saren mają jeszcze jedną ciekawą cechę, otóż samice przechodzą ciążę przedłużoną. Zarodek przez kilka miesięcy się nie rozwija, zaczyna dopiero rosnąć późną jesienią. Ten mechanizm pozwala by poród młodych był najbardziej optymalnym czasie, czyli w maju przyszłego roku.
Okres godowy saren kończy się w połowie sierpnia.



1 godzina temu


![Telefon z urzędu, który zmienia się w dobrą wiadomość. Znamy laureatów loterii „ROZLICZ PIT W GMINIE ŚWIDNICA” [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/loteria_promocyjna050.jpg)








