Uważajmy i bądźmy bezpieczni nad wodą

2 godzin temu

Akwen Tropicana w Owińskach, Oaza-Błonie w Kórniku, Owocowa Plaża w Zborowie, Oaza-Błażejewko, plaże przy jeziorach Niepruszewskim, Kierskim czy też Biezdruchowo w Pobiedziskach – to tylko niektóre z miejsc w powiece poznańskim, gdzie latem można spędzić czas nad wodą. Pamiętajmy jednak, aby korzystać z akwenów wodnych z głową, i zawsze przestrzegać zasad bezpieczeństwa.

– Woda w polskich jeziorach zwykle jest zimna. Dlatego za każdym razem wchodząc do niej, należy robić to powoli, by uniknąć wstrząsu termicznego, rozległego skurczu czy choćby zawału. Kąpiemy się miejscach do tego przeznaczonych. O stałym dnie, bez cieków wodnych, tam gdzie pracują ratownicy. Bo to gwarancja, iż w sytuacji zagrożenia możemy uzyskać pomoc – mówi Tomasz Dembski, instruktor Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Jak jest zakaz skoków do wody, to do niej nie skaczemy. Uważamy na dzieci. Sprawdzamy warunki atmosferyczne panujące nad wodą. Nie wypływamy jednostkami wodnymi na jeziorze przy silnym wietrze, bo później może być trudno wrócić na brzeg. Zwłaszcza jeżeli ktoś nie ma odpowiednich umiejętności – dodaje.

Osobny problem to alkohol. – On nie jest stricte przyczyną utonięć, ale w znaczący sposób przyczynia się do nich. Alkohol osłabia nasz organizm, podnosi jego temperaturę, a dodatkowo u wielu z panów „włącza fantazję”. Statystyki nie kłamią. Najczęściej toną mężczyźni w wieku od 20 do 50 lat. Czyli w wieku, w którym czują się pewnie. Przez to często wbiegają do wody, skaczą do niej i to w miejscach, gdzie tego robić nie wolno. A już w tym roku mieliśmy kilka urazów kręgosłupa u osób, którzy nie stosowali się do tych zasad – wylicza Tomasz Dembski. Wspomniane statystki cały czas są zatrważające. W ubiegłym roku, tylko w Poznaniu i powiecie poznańskim, utonęło dziewięć osób. – Są kraje, w których ta liczba jest mniejsza. A mówimy tylko o jednym regionie – dodaje.

Nad naszym bezpieczeństwem na wyznaczonych kąpieliskach czuwają ratownicy z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Co innego jednak miejsca wyznaczone do kąpania, a co innego całe akweny wodne, których w powiecie nie brakuje. – Tam również ludzie wchodzą do wody. Dlatego ważne jest, aby patrolować te miejsca. My to systematycznie robimy, ponieważ mamy duże wsparcie ze strony powiatu poznańskiego – podkreśla Tomasz Dembski. – Równie ważna jest profilaktyka i regularne powtarzanie o zagrożeniach czyhających na nas nad wodą. By każdy na przykład wiedział o tym, jak działa na nasz organizm różnica temperatur. Najważniejszy jest jednak zdrowy rozsądek i postępowanie zgodnie z zasadami, obowiązującymi nad wodą – podsumowuje.

Idź do oryginalnego materiału