W 2026 roku skończyło się. Visa i Mastercard przeszły na model hybrydowy, koszty dla banków w niektórych przypadkach podwoiły się, a Euronet – największa prywatna sieć bankomatów w Polsce – dorzucił własną zmianę: BLIK-iem jednorazowo wypłacisz teraz najwyżej 200 zł. Dotąd było 800 zł. Kto za to zapłaci? Jak zwykle – klient.
Fot. Warszawa w Pigułce16 lat zamrożenia i nagły skok. Jak działała opłata, o której nikt nie mówi
Mechanizm jest prosty, choć niewidoczny. Gdy wypłacasz gotówkę z bankomatu innej sieci niż Twój bank – czyli z Euronetu, Planet Cash albo maszyny konkurencyjnego banku – Twój bank płaci właścicielowi tego bankomatu tzw. opłatę bankomatową (ATM Service Fee). To ona finansuje utrzymanie infrastruktury: energię elektryczną, serwis, konwojowanie gotówki, oprogramowanie zabezpieczeń.
Do początku 2026 roku stawki wyglądały następująco. Visa – od 2010 roku – pobierała stałe 1,30 zł za każdą wypłatę, niezależnie od tego, czy klient wyjął 50 zł czy 1 500 zł. Mastercard od 2023 roku stosował model: 1,20 zł plus 0,05 proc. wartości transakcji. Dla BLIK-a obowiązywała stawka 1,20 zł ustalana przez Polski Standard Płatności (PSP).
Od 1 lutego 2026 roku Visa i Mastercard zmieniły zasady gry. Oba systemy przeszły na model mieszany ze znacznie wyższym składnikiem procentowym. Nowe stawki to Visa: 1,20 zł + 0,17 proc. od kwoty wypłaty oraz Mastercard: 1,20 zł + 0,18 proc. od kwoty wypłaty. PSP na razie nie zmienił stawek BLIK-a i nie zapowiada podwyżki.
Przekładając to na konkretne kwoty: przy standardowej wypłacie 500 zł koszt banku po stronie Mastercard rośnie z ok. 1,45 zł do 2,10 zł. Przy 1 000 zł – z ok. 1,70 zł do 3,00 zł. Dla Visy skok przy tym samym tysiącu to z 1,30 zł do ok. 2,90 zł. Poniżej widać pełne zestawienie:
| 200 zł | 1,30 zł | 1,56 zł (+20%) | 1,30 zł | 1,54 zł (+18%) |
| 500 zł | 1,45 zł | 2,10 zł (+45%) | 1,30 zł | 2,05 zł (+58%) |
| 800 zł | 1,60 zł | 2,64 zł (+65%) | 1,30 zł | 2,56 zł (+97%) |
| 1 000 zł | 1,70 zł | 3,00 zł (+76%) | 1,30 zł | 2,90 zł (+123%) |
| 1 500 zł | 1,95 zł | 3,90 zł (+100%) | 1,30 zł | 3,75 zł (+188%) |
Stara stawka Mastercard: 1,20 zł + 0,05 proc. Nowa stawka Mastercard: 1,20 zł + 0,18 proc. Stara stawka Visa: 1,30 zł (stała). Nowa stawka Visa: 1,20 zł + 0,17 proc. Opłaty dotyczą kosztów banku-wydawcy karty, nie prowizji widocznej bezpośrednio dla klienta. Źródło: Bankier.pl, Polsat News, wyliczenia własne.
100-150 mln zł rocznie. Banki nie wchłoną tego po cichu
Dr Michał Macierzyński z PKO Banku Polskiego szacuje, iż nowe stawki oznaczają dla całego polskiego sektora bankowego dodatkowe 100-150 mln zł kosztów rocznie. Jednostkowy koszt każdej wypłaty kartą Visa rośnie przy wyższych kwotach choćby o ponad 100 proc.
Formalnie podwyżka dotyczy rozliczeń między bankami a operatorami kart – klient nie zobaczy jej bezpośrednio w momencie transakcji. Ale banki mają ograniczone możliwości absorpcji takiego wzrostu kosztów. Najbardziej prawdopodobne ścieżki przeniesienia kosztów na klientów to: zmniejszenie liczby darmowych wypłat z obcych bankomatów w ramach miesięcznego limitu, podniesienie progów wymaganych do bezpłatnej wypłaty (jak w mBanku, gdzie darmowa transakcja zaczyna się od 300 zł) albo nowe prowizje za wypłaty z sieci niezależnych operatorów.
Paradoks sytuacji polega na tym, iż podwyżki najbardziej uderzają w klientów banków, które nie mają własnej sieci bankomatów – czyli klientów fintechów, mniejszych banków i instytucji stawiających na cyfrowy model działania. Duże banki – PKO BP (ponad 3 000 maszyn), ING (ok. 5 200 urządzeń łącznie z Planet Cash) czy Pekao – mogą kierować klientów do własnych bankomatów i amortyzować wzrost kosztów. Małe instytucje tej poduszki nie mają.
Euronet tnie BLIK do 200 zł. Matematyka jest bezwzględna
Zanim rynek zdążył przetrawić decyzje Visy i Mastercarda, Euronet dołożył własną. Od 19 lutego 2026 roku w bankomatach tej sieci jednorazowa wypłata gotówki BLIKIEM wynosi maksymalnie 200 zł. Dotychczasowy limit to 800 zł – czterokrotnie więcej. Zmiana obejmuje wszystkie wolnostojące bankomaty Euronetu w Polsce, z wyjątkiem urządzeń oznaczonych logo banków, które operator obsługuje technicznie.
Euronet tłumaczy decyzję wprost: transakcje BLIKIEM są realizowane przez operatorów bankomatów w Polsce dwukrotnie poniżej rzeczywistych kosztów obsługi. PSP płaci operatorom stałą kwotę ok. 1,20 zł od transakcji – niezależnie od tego, czy klient wyciąga 50 zł czy 800 zł. Przy wysokiej kwocie wypłaty koszt fizycznej obsługi gotówki – amortyzacja maszyny, konwojowanie, serwis – przekracza ten przychód. Obniżając limit do 200 zł, Euronet wymusza większą liczbę transakcji przy tej samej kwocie do wypłaty: kto chce wyciągnąć 800 zł, musi wykonać 4 osobne operacje, z których każda generuje oddzielną prowizję 1,20 zł dla operatora.
PSP odpowiedziało szybko: „Limitowanie kwoty pojedynczej wypłaty nie powinno być sposobem na szukanie dodatkowych przychodów. Będziemy obserwować, jak rynek zachowuje się po zmianach wprowadzonych przez Visa i Mastercard” – powiedział PAP Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności. Operator BLIKa podkreślił, iż nie zmienił stawek interchange i nie planuje ich podnosić.
Z nieoficjalnych informacji portalu Cashless.pl wynika, iż część konkurencyjnych operatorów rozważa pójście w ślady Euronetu i wprowadzenie podobnych ograniczeń. Planet Cash już zapowiedział zmienne limity wypłat BLIK-iem od marca 2026 roku – wysokość limitu będzie zależeć od konkretnej lokalizacji bankomatu.
Klient mBanku złapany w pułapkę prowizyjną
Połączenie limitu 200 zł w bankomatach Euronetu z polityką opłat konkretnych banków stworzyło realną pułapkę dla części klientów. Najbardziej dotyczy to mBanku: instytucja ta pobiera prowizję od wypłat BLIKIEM z obcych bankomatów poniżej 300 zł. Po zmianie limitu klient mBanku, który trafi na bankomat Euronetu i będzie chciał skorzystać z BLIKa, nie ma już fizycznej możliwości wypłaty kwoty uprawniającej do darmowej transakcji – limit wynosi 200 zł, a minimalny próg bezprowizyjny w mBanku to 300 zł.
Trzy największe banki zareagowały oficjalnymi komunikatami, odsyłając klientów do alternatywnych sieci. PKO BP informuje, iż klienci mogą wypłacać bez ograniczeń w ponad 3 000 własnych bankomatów PKO BP. ING wskazuje na sieć ok. 5 200 urządzeń z logo ING i Planet Cash – tam wypłaty zarówno kartą, jak i BLIKIEM są bezpłatne, a jednorazowy limit sięga 4 000 zł. mBank apeluje o korzystanie z sieci Planet Cash i własnych maszyn, zaznaczając, iż bankomaty Euronetu oznaczone logo mBanku (obsługiwane technicznie przez operatora) nie podlegają nowemu limitowi.
Sieć się kurczy. Zmiany mogą przyspieszyć ten proces
Według danych NBP na koniec września 2025 roku w Polsce działały 20 404 bankomaty. Tylko między czerwcem a wrześniem 2025 roku ubyło 119 urządzeń. To nie jest nowe zjawisko – sieć powoli kurczy się od kilku lat, bo utrzymanie maszyny w nierentownej lokalizacji przestało się spinać finansowo przy zamrożonych stawkach interchange.
Pięciu największych operatorów w Polsce to Euronet (7 800 maszyn), Planet Cash/ITCARD (5 122), PKO BP (ponad 3 000), banki spółdzielcze i BPS (ok. 1 521) oraz Pekao SA (ok. 1 323). Euronet i Planet Cash razem odpowiadają za ponad 70 proc. wszystkich urządzeń w Polsce – to sieci, które docierają tam, gdzie banki nie inwestują we własne maszyny.
Z nieoficjalnych informacji Cashless.pl wynika, iż w szczególnie trudnej sytuacji jest polska spółka Euronetu – mówi się choćby o rozważaniu wycofania się z polskiego rynku, jeżeli model wynagradzania operatorów się nie zmieni. To tłumaczyłoby stanowczość ostatnich decyzji. Wyższe opłaty interchange dają operatorom więcej przychodów z każdej transakcji, ale jeżeli jednocześnie banki będą odwodzić klientów od ich bankomatów – przychody i tak mogą spaść. Krąg się zamyka: mniej ruchu, mniej rentowności, mniej maszyn – szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie Euronet i Planet Cash bywają jedyną opcją.
UOKiK ogłosił, iż zbada zasady funkcjonowania bankomatów na polskim rynku – w kontekście narastających sporów między operatorami, bankami i systemami płatności.
Warszawa: więcej maszyn, ale pułapka prowizji działa tak samo
W Warszawie dostęp do bankomatów jest wyraźnie lepszy niż w reszcie kraju – gęsta zabudowa, obecność wszystkich dużych sieci w centrum i dzielnicach handlowych, a w każdym większym centrum handlowym co najmniej kilka urządzeń różnych operatorów. Dla mieszkańca Mokotowa, Woli czy Ursynowa znalezienie bankomatu PKO BP, ING lub Planet Cash zajmuje minuty.
Mimo to zmiany dotyczą warszawskich klientów tak samo jak każdego innego. Limit 200 zł BLIKIEM w Euronetcie nie zna wyjątków adresowych – a maszyny tej sieci stoją w galeriach handlowych, na dworcach, przy stacjach metra i na osiedlowych skrzyżowaniach w całej stolicy. jeżeli klient mBanku trafi akurat na bankomat Euronetu i sięgnie po BLIKa, wpadnie w tę samą pułapkę prowizyjną co mieszkaniec Radomia czy Zamościa.
Większe znaczenie mają tu nawyki. Stosunkowo duża część warszawskich transakcji bezgotówkowych odbywa się BLIKIEM – co przy rosnącej liczbie maszyn Euronetu w popularnych lokalizacjach stolicy oznacza, iż właśnie tu skala problemu jest statystycznie wyraźna. W aplikacjach bankowych warto raz sprawdzić, które bankomaty są oznaczone jako bezprowizyjne – i trzymać się tej listy.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź limity, zanim bankomat cię zaskoczy przy kasie
Zanim sięgniesz po telefon przy bankomacie – sprawdź logo na maszynie. jeżeli widzisz żółto-niebieski bankomat Euronetu bez logo swojego banku, limit jednorazowej wypłaty BLIKIEM to 200 zł. jeżeli potrzebujesz więcej – albo skorzystaj z karty (przy kartach limit przez cały czas wynosi zwykle 800-1 000 zł), albo znajdź inną maszynę.
Sprawdź tabelę opłat swojego konta. najważniejsze pytania: ile darmowych wypłat z obcych bankomatów masz miesięcznie? Czy Twój bank ma próg minimalny (jak mBank z 300 zł)? Co kosztuje wypłata po wyczerpaniu limitu? Większość banków ma te dane w aplikacji lub w tabeli opłat dostępnej na stronie.
Zmień nawyk wypłacania na „rzadziej, ale więcej”. Przy nowym modelu kosztów każda transakcja generuje koszt dla banku – a ten prędzej czy później pojawi się w cenniku dla klienta. Zamiast codziennych drobnych wypłat – raz lub dwa razy w tygodniu, w wyższej kwocie, z bankomatu własnej sieci.
Zainstaluj w aplikacji wyszukiwarkę bezprowizyjnych bankomatów. PKO BP, ING, mBank i inne duże banki mają tę funkcję wbudowaną. Wyszukaj raz – i zapisz lokalizacje bankomatów swojej sieci w pobliżu domu i pracy. Przy zmieniającym się rynku warto wiedzieć, gdzie jest „bezpieczna” maszyna.
Rozważ cash back przy kasie sklepu. Usługa dostępna jest w ponad 12 000 placówek Żabki i ponad 3 000 sklepów Dino – do 1 000 zł jednorazowo, bez dodatkowych opłat po stronie klienta. Przy małych i średnich kwotach to najwygodniejsza alternatywa dla bankomatu, szczególnie wieczorami i w weekendy.
Jeśli masz konto w fintechowym lub małym banku bez własnej sieci maszyn – warto porównać, czy opłata za obsługę konta z pakietem darmowych wypłat z obcych bankomatów nie byłaby korzystniejsza niż konto pozornie bezpłatne, ale z prowizjami po każdej transakcji. Rynek bankomatowy właśnie się zmienił na tyle, iż rachunek może wyglądać inaczej niż rok temu.

1 godzina temu
![Alien i Majtis na scenie Dni Ostrołęki 2026! [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/dni_ostroleki_majtis.png)





![Australijska Noc w Muzeum Ziemi Lubuskiej [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/05/a825ba25cc5a526caa40411cdce3e2be_xl.jpg)




