Biblioteka Publiczna w Swarzędzu, wraz ze swoimi filiami skupia kilka tysięcy czytelników. Placówka od 2015 roku wypełnia też zadania powiatowej biblioteki publicznej.
– Na czym to zadanie polega? W ramach umowy otrzymujemy dofinansowanie, które później trafia do bibliotek w pozostałych gminach powiatu. Dzięki tym środkom wspieramy różnego rodzaju wydarzenia kulturalne w tych placówkach. My je opiniujemy i akceptujemy. Najczęściej są to spotkania z podróżnikami, pisarzami lub też warsztaty dla dzieci – tłumaczy Renata Czarnecka-Pyła, dyrektor placówki, której główna siedziba mieście się na Osiedlu Czwartaków w Swarzędzu. – Mamy też kilka filii. Ta największa – miejska, znajduje się na osiedlu Raczyńskiego w Swarzędzu. Pozostałe są w Zalasewie, Paczkowie, Kobylnicy i Uzarzewie. Ta pierwsza jest może niewielka, ale korzysta z niej bardzo dużo czytelników. Zalasewo gwałtownie się rozwija, jest tam coraz więcej mieszkańców i stąd też takie zainteresowanie. Po drugiej stronie jest Uzarzewo. Tam miejscowość jest niewielka, ale nieco oddalona, i tam też mieszkańcy chętnie z naszej filii korzystają – dodaje.
Działalność biblioteki nie sprowadza się tylko do wypożyczenia książek. – Staramy się organizować także inne wydarzenia. Dla dzieci, zarówno tych młodszych, jak i starszych, prowadzimy lekcje biblioteczne. Wtedy mogą one zobaczyć, jak nasza placówka wygląda, jak funkcjonuje, dowiadują się jak założyć pierwszą kartę czytelniczą. Prowadzimy również różnego rodzaju warsztaty. Najbliższe będą dotyczyć indywidualnego i taniego podróżowania – opowiada Renata Czarnecka-Pyła. – W ofercie cały czas mamy także warsztaty szydełkowe. Jak się okazuje one są bardzo potrzebne, ponieważ jest wiele pań zainteresowanych tym tematem. Robimy je własnym sumptem, ponieważ jedna z naszych koleżanek jest pasjonatką szydełkowania i chętnie dzieli się swoją wiedzą z innymi. Jesteśmy też otwarci na propozycje. Od roku, z inicjatywy jednej z naszych czytelniczek, organizujemy Klub Książki. Spotykamy się raz w miesiącu i omawiamy nowe pozycje na rynku – dodaje.
– W tym przypadku staramy się namawiać do czytania książek różnorodnych, by nie ograniczać się tylko do jednego gatunku. Oczywiście najchętniej wypożyczane są książki z tak zwanej literatury rozrywkowej, czyli głównie kryminały i powieści obyczajowe. To nie może dziwić, bo w większości jesteśmy zabiegani i w książce szukamy pocieszenia, a choćby przyjaciela. Może to banalnie brzmi, ale tak jest w rzeczywistości. Stąd też w naszych rocznych podsumowaniach, to właśnie takie książki są najpopularniejsze – zapewnia dyrektor placówki. – Oczywiście swoich miłośników mają też pozycje popularno-naukowe czy reportaże, ale to już, można tak powiedzieć, nisza. Jak to zwykle w przypadku takich placówek jak nasza, zawsze jest też zapotrzebowania na lektury szkolne – dodaje. A czy czytających przybywa? – Liczba osób nas odwiedzających jest raczej stała. Daje się natomiast zauważyć inną tendencję. Coraz więcej osób odchodzi od formy papierowej, chętniej korzystając z audiobooków czy też e-booków – podsumowuje Renata Czarnecka-Pyła.
Zdjęcia: Biblioteka Publiczna w Swarzędzu

2 godzin temu





