W Bydgoszczy będzie mniej gastroskopii? Nowy pomysł NFZ ma wielu krytyków, interweniuje poseł Król

1 miesiąc temu

NFZ planuje wprowadzić nowe rozporządzenie dotyczące finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS), które przewidują obniżenie wyceny świadczeń endoskopowych choćby do około 40% obecnych stawek. Przedstawiciele ochrony zdrowia krytykują ten pomysł i ostrzegają, iż czas oczekiwania na gastroskopię czy kolonoskopię znacznie się wydłuży. Interpelację w tej sprawie składa poseł Piotr Król.

W lipcu 2021 roku zniesiono limity finansowe na wszystkie świadczenia udzielane pacjentom w AOS, włącznie z kosztownymi badaniami diagnostycznymi, takimi jak kolonoskopia i gastroskopia. Pomysł miał skrócić kolejki do specjalistów, ale zdaniem wiceprezesa NFZ Jakuba Szulca tak się jednak nie stało.

Liczba zrealizowanych wizyt kilka zwiększyła się w stosunku do kosztów NFZ, a nowym pacjentom przez cały czas trudno było dostać się do lekarzy. W kolejce stoją bowiem zarówno pacjenci tzw. pierwszorazowi, jak i ci zapisani na kolejną wizytę – stwierdził Szulc w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia”. Fundusz wymyślił zatem nowe zasady finansowania badań: jak podała „Rzeczpospolita” zamierza on płacić za nadwykonania w AOS (czyli za wizyty zrealizowane ponad limit przewidziany w umowie) 40% wartości świadczeń.

Takie rozwiązanie NFZ zaproponował już dla ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych (ASDK) – to na przykład gastroskopia, kolonoskopia, rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa. W przypadku ASDK częściowe przywrócenie limitów ma przynieść ok. 800 mln zł oszczędności rocznie – informuje portal Termedia.

Bydgoskie przychodnie ostrzegają: drastyczne obniżenie finansowania badań endoskopowych zagrozi życiu pacjentów

Pomysł płatnika wzbudził emocje w środowisku medycznym. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej wydało stanowisko, w którym sprzeciwiło się zmianom, zwracając uwagę m.in. na to, iż nowe zasady miałyby działać wstecz – do 1 stycznia 2026. Również bydgoskie przychodnie krytykują projekt zmian w zasadach finansowania świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Ich zdaniem przychodni, proponowane regulacje są oderwane od rzeczywistych kosztów wykonywania świadczeń i w praktyce doprowadzą do ograniczenia dostępności badań, które mają najważniejsze znaczenie dla ratowania zdrowia i życia pacjentów.

Interpelacje w tej sprawie złożył poseł PiS Piotr Król. W piśmie do Ministerstwa Zdrowia i NFZ zwraca on uwagę, iż wykonanie badania endoskopowego, takiego jak kolonoskopia, wymaga zaawansowanego zaplecza technicznego i kadrowego. – Obniżenie wyceny świadczenia do poziomu 40% obecnej wartości nie pokrywa choćby podstawowych kosztów jego wykonania i jest decyzją ekonomicznie nieuzasadnioną. Proponowane zmiany stoją w sprzeczności z metodologią wyceny świadczeń opracowywaną przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), której zadaniem jest określenie realnych kosztów procedur medycznych – czytamy w dokumencie.


CZYTAJ RÓWNIEŻ: Przystań w Starym Fordonie intencją władz Bydgoszczy i społeczników. Na realizację poczekamy


Bydgoski parlamentarzysta zaznacza, iż zmiana niosłaby za sobą realne skutki dla pacjentów: ograniczenie liczby wykonywanych badań, dalsze wydłużenie czasu oczekiwania czy spadek wykrywalności nowotworów we wczesnym stadium, co spowoduje zwiększenie kosztów specjalistycznego leczenia. – W praktyce oznacza to, iż pacjenci będą diagnozowani zbyt późno, co bezpośrednio przekłada się na utratę zdrowia i życia – pisze Król. A to właśnie badania endoskopowe są jednym z najskuteczniejszych narzędzi wczesnego wykrywania nowotworów przewodu pokarmowego. Pozwalają nie tylko na diagnozę, ale również na natychmiastowe usunięcie zmian przednowotworowych. Ograniczenie ich dostępności to krok wstecz w walce z chorobami onkologicznymi.

Bydgoskie przychodnie wzywają zatem do odstąpienia od planowanego obniżenia finansowania, dostosowania wyceny świadczeń do realnych kosztów i uwzględnienia znaczenia badań endoskopowych w profilaktyce onkologicznej. Jednocześnie deklarują gotowość do przedstawienia szczegółowych danych kosztowych i organizacyjnych.

Pytania posła Piotra Króla do Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia

1. Czy przeprowadzono analizę skutków projektowanego obniżenia wyceny świadczeń endoskopowych, w tym ryzyka ograniczenia ich realizacji przez podmioty lecznicze z powodu niepokrywania kosztów?
2. Czy przewidziano scenariusz, w którym część świadczeniodawców zaprzestanie wykonywania badań endoskopowych, a personel medyczny ograniczy dostępność świadczeń? Jakie działania zaradcze zaplanowano?
3. Czy dokonano oceny wpływu proponowanych zmian na dostępność badań endoskopowych oraz na czas oczekiwania pacjentów, zwłaszcza w kontekście rosnącej liczby skierowań wynikających z programów profilaktycznych (np. „Moje Zdrowie”)?
4. Jakie są aktualne dane dotyczące wykrywalności nowotworów przewodu pokarmowego (w szczególności raka jelita grubego) w stadium wczesnym i zaawansowanym, oraz jak kształtowały się te wskaźniki w okresach obowiązywania limitów na świadczenia endoskopowe?
5. Czy Ministerstwo dysponuje analizą porównawczą wskazującą wpływ ograniczeń dostępności badań endoskopowych na stadium zaawansowania nowotworów w momencie rozpoznania oraz na śmiertelność pacjentów?
6. W jaki sposób proponowane obniżenie wyceny świadczeń, znacząco odbiegające od kosztów określanych m.in. przez AOTMiT, ma zapewnić ciągłość i bezpieczeństwo udzielania świadczeń?
7. Najważniejsze pytanie: Czy rząd przewidział realne skutki sytuacji, w której – w wyniku niedoszacowania świadczeń – podmioty lecznicze ograniczą lub zaprzestaną ich realizacji, a pacjenci zostaną pozbawieni dostępu do kluczowej diagnostyki onkologicznej, co wprost przełoży się na późniejsze rozpoznania i zwiększoną śmiertelność? jeżeli tak – kto ponosi odpowiedzialność za te konsekwencje?

Idź do oryginalnego materiału