W Europie lecą głowy, a w USA zwierają szyki. Dlaczego w Ameryce Epstein nie pogrąża? Trop prowadzi do mechanizmów utrwalonych w erze Trumpa [OPINIA]
Zdjęcie: Po lewej prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przemawia do dziennikarzy w Mar-a-Lago w Palm Beach na Florydzie, USA, 1 lutego 2026 r. Po prawej nieopatrzone datą zdjęcie opublikowane przez Depa
Skandal Epsteina w Europie wywraca stoły i kończy kariery, w Stanach Zjednoczonych przechodzi niemal bez echa. Gdy po tej stronie Atlantyku politycy podają się do dymisji, w USA dominuje zasada zwarcia szyków i przeczekania burzy. W większości przypadków nazwiska pojawiające się w aktach nie prowadzą do upadków, ale co najwyżej do chwilowego niesmaku. Różnica w reakcjach rodzi pytania o mechanizmy działania władzy i odpowiedzialności publicznej. I może mieć związek z jedną z kluczowych zasad wyznawanych przez Donalda Trumpa.

2 godzin temu













