W każdym mieszkaniu butla gazowa! By nas zmiotło, jak nic!

pultusk24.pl 1 godzina temu
​​​​​​​- Nikt się nie pojawił. Żadna władza, żeby dowiedzieć się czy wszyscy wyszli, czy nic się nie stało, czy nikt nie wymaga hospitalizacji… - mówili mieszkańcy kamienicy przy Placu Teatralnego w Pułtusku przerażeni poranną ewakuacją z powodu rozszczelnienia gazu i znalezienia niewybuchu. Z dzisiejszego poranka w ich pamięci pozostanie nie tylko strach, pospieszne opuszczanie domu czy długie oczekiwanie na chłodzie... ale też poczucie ogromnego zagrożenia i... osamotnienia w trudnym dla nich czasie. Wszystko zaczęło się w czwartkowy poranek, około godziny 9:00. Przy jednym z lokali usługowych na Placu Teatralnym trwały prace naprawcze, ponieważ zgłoszono wyczuwalny zapach gazu. Nieoczekiwanie sytuacja przybrała dramatyczny obrót, gdy w wykopie robotnicy natrafili na pozostałość po wojnie. Niewybuch. Funkcjonariusze policji, którzy zjawili się na miejscu, musieli działać w pośpiechu. Pukali od drzwi do drzwi, wydając krótkie komunikaty o natychmiastowym opuszczeniu budynku. Nie było czasu w pakowanie. Mieszkańcy wychodzili z domów tak, jak stali – zabierając jedynie leki, dokumenty lub domowe zwierzęta. Świadomość, iż w każdym lokalu znajduje się butla gazowa, potęgowała strach.

Kiedy pojawiliśmy się na Placu wśród wozów straży pożarnej, policji, pogotowia, stali przerażeni ludzie…zostawieni sami sobie…

- Baliśmy się, bo w każdym mieszkaniu jest butla gazowa! To by nas zmiotło jak nic! – opowiada nam jedna z mieszkanek kamienicy,
Idź do oryginalnego materiału