W nocy z soboty na niedzielę przestawiamy zegarki z godz. 2 na 3. Fot. arch. W Polsce zmiana czasu z zimowego na letni w 2026 roku przypada na noc z soboty na niedzielę. Z 28 na 29 marca. To znaczy, iż w sobotę, o godz. 2 w nocy, zegarki należy przestawić o godzinę do przodu, czyli na godz. 3.
Od lat już wiosną zegarki przestawia się do przodu. Oznacza to, iż po 1.59 od razu będzie godz. 3, a godzina między 2 a 2.59 zostanie pominięta. W praktyce oznacza to krótszą noc, ale dłuższy wieczór z większą ilością światła dziennego.
Większość telefonów, komputerów i urządzeń elektronicznych z dostępem do aktualnych ustawień systemowych zmieni godzinę automatycznie. manualnie czas trzeba zwykle ustawić w tradycyjnych zegarkach, budzikach, piekarnikach lub części sprzętów samochodowych. Według danych dla Polski kolejna zmiana czasu, tym razem z letniego na zimowy, nastąpi 25 października 2026 roku.
To nie jest dobre dla serca
Dwukrotna w roku zmiana czasu jest nie tylko niewygodna, ale coraz więcej mówi się o tym, iż ma również poważne konsekwencje dla zdrowia. Utrata godziny snu w marcową niedzielę po zmianie czasu wiąże się m.in. z większą liczbą zawałów serca i śmiertelnych wypadków drogowych w kolejnych dniach.
Naukowcy ze Stanford Medicine porównali, jak trzy różne systemy czasowe – stały czas standardowy, stały czas letni i zmiana czasu co pół roku – mogą wpływać na rytmy dobowe ludzi, a tym samym na ich zdrowie – czytamy w Serwisie Zdrowie.
Zdaniem naukowców wprowadzenie stałego czasu standardowego skutkowałoby zmniejszeniem liczby udarów mózgu o ok. 300 tys. i zmniejszeniem liczby przypadków otyłości o 2,6 mln. Wprowadzenie stałego czasu letniego przyniosłoby około dwie trzecie tego samego efektu.
„Odkryliśmy, iż pozostawanie w czasie standardowym lub letnim jest zdecydowanie lepsze niż zmiana czasu dwa razy w roku” – powiedział dr Jamie Zeitzer, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych oraz starszy autor badania, które opublikowano we wrześniu ubiegłego roku w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences”.
Zmiana czasu a zegar biologiczny
W ostatni weekend marca, w nocy z soboty na niedzielę, przesuwamy do przodu o godzinę wskazówki zegara. W krajach UE tego rodzaju zmiana odbywa się dwa razy do roku.
Jak tłumaczą naukowcy, każda komórka w ludzkim ciele posiada wewnętrzny mechanizm czasowy, znany również jako zegar dobowy, który odpowiada za rytmy procesów biologicznych. Rytmy te podlegają około 24-godzinnemu cyklowi, reagując na zmiany światła i ciemności w otoczeniu organizmu. Gdy te zegary ulegną zakłóceniu lub nagłej zmianie, może to mieć różne skutki dla zdrowia.
„Kiedy następuje nagła zmiana, na przykład utrata godziny snu z powodu zmiany czasu w letni, nasze wewnętrzne zegary nie mają wystarczająco dużo czasu, aby zresetować różne procesy biologiczne” wyjaśnia dr Martin Young z Wydziału Chorób Sercowo-Naczyniowych Uniwersytetu Alabamy w
Analizy wielu naukowców wskazują na tymczasowy wzrost ryzyka zawału serca oraz incydentów zakrzepowo-zatorowych w okresie po zmianie czasu. Naukowcy tłumaczą to zjawisko gorszym tzw. efektem wybudzenia (wake-up effect), który staje się fizycznym obciążeniem dla układu krążenia, gdy organizm zmuszony jest do aktywności wbrew swojemu biologicznemu zegarowi.
Jak zmniejszyć uciążliwości?
Aby ułatwić przejście z czasu zimowego na letni specjaliści sugerują rozłożenie jednogodzinnej straty na cały weekend. Na przykład, jeżeli zwykle wstajemy o godz. 6 rano w dzień powszedni, ustawmy budzik na 5.40 w sobotę, na 6.20 (w nowym czasie) w niedzielę i na 6 rano w poniedziałek. Dodatkowo dobrze jest zjeść porządne śniadanie i chwilę poćwiczyć.
„Wszystko to pomoże zresetować centralny zegar w mózgu, który reaguje na zmiany w cyklach światła i ciemności, oraz zegary peryferyjne – te zlokalizowane wszędzie indziej, w tym w sercu, które reagują na spożycie pokarmu i aktywność fizyczną. To pozwoli organizmowi naturalnie zsynchronizować się ze zmianami w otoczeniu, co może zmniejszyć ryzyko wystąpienia problemów zdrowotnych w poniedziałek” – czytamy.

1 dzień temu







