Pierwszego listopada okolice piotrkowskich nekropolii ponownie wypełniły się nie tylko odwiedzającymi groby, ale również handlarzami. Obok tradycyjnych stoisk z kwiatami i zniczami, które są nieodłącznym elementem większości cmenatrzy, można było kupić też... plastikowe pistolety, piszczące maskotki i kolorowe balony z postaciami z bajek Disneya. Nie zabrakło też zabawek, kolorowych balonów z postaciami z bajek czy pluszowych maskotek.
Trudno nie zauważyć, iż taki obraz bardziej kojarzy się z odpustem czy miejskim jarmarkiem niż z dniem, w którym Piotrkowianie tradycyjnie odwiedzają groby swoich bliskich.
„Idę na cmentarz, żeby w ciszy zadumać się nad życiem”
Na krzykliwy problem przed cmenatrzem w Piotrkowie zwrócił uwagę nasz Czytelnik. Piotrkowianin przyznaje, iż obserwuje sytuację od kilku lat i z każdym rokiem budzi ona w nim coraz większy niesmak.
– Idę na cmentarz, żeby w ciszy zadumać się nad życiem, wspomnieć bliskich, którzy odeszli, zapalić znicz i przez chwilę się pomodlić. Tymczasem po drodze mijam dziesiątki straganów, które sprawiają wrażenie, jakbym znalazł się na odpuście albo jakimś przaśnym jarmarku, a nie w miejscu, do którego ludzie przychodzą oddać hołd zmarłym – pisze mieszkaniec.
Jak zaznacza, nie przeszkadza mu sam handel ani obecność stoisk gastronomicznych. Rozumie, iż osoby spędzające wiele godzin na odwiedzaniu cmentarzy mogą chcieć coś zjeść. Problemem jest dla niego przede wszystkim sprzedaż zabawek, które nie mają żadnego związku z charakterem święta.
– Nie potrafię natomiast przejść obojętnie obok straganów z tanimi, chińskimi zabawkami, plastikowymi pistoletami i kolorowymi balonami, przy których zatrzymują się całe rodziny z dziećmi, wybierając kolejne zabawki – dodaje.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/wszystkich-swietych-2026-w-piotrkowie-trybunalskim-tlumy-na-cmentarzach-i-39-kwesta-na-ratowanie-zabytkowych-nagrobkow-zdjecia/STn9dGlx1er8zuKzep6CKolorowe balony i zabawki przy cmentarnych bramach. Gdzie jest granica?
Czytelnik zwraca uwagę na kontrast między atmosferą panującą na cmentarzu a tym, co dzieje się tuż przed jego bramami.
– Czy naprawdę dmuchane postacie Disneya albo bohaterowie Psiego Patrolu, unoszący się na sznurkach ponad głowami odwiedzających cmentarz, a niekiedy wręcz ponad mogiłami, to widok, który powinien nam towarzyszyć podczas jednego z najważniejszych świąt w polskiej tradycji? W mojej ocenie absolutnie nie! – podkreśla.
Mieszkaniec zastanawia się również, dlaczego tak wiele mówi się o odpowiednim zachowaniu podczas Wszystkich Świętych, a znacznie mniej uwagi poświęca się handlowi prowadzonemu przy nekropoliach. Jego zdaniem warto zastanowić się, czy wszystkie rodzaje stoisk powinny pojawiać się w takim miejscu właśnie 1 listopada.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/piotrkowskie-cmentarze-rozswietlone-milionami-zniczy-niezwykly-widok-wieczorem-w-dniu-wszystkich-swietych-2026-zdjecia/WoAYRW4KclF6BI0GEPG5Czy Piotrków powinien ograniczyć handel przy cmentarzach?
Autor wiadomości podkreśla, iż nie domaga się całkowitego zakazu sprzedaży. Chciałby jednak, aby władze miasta przyjrzały się temu, co każdego roku pojawia się w sąsiedztwie piotrkowskich nekropolii.
– Nie jestem przeciwnikiem handlu ani nie uważam, iż dzieciom nie wolno kupować zabawek. Wszystko ma jednak swoje miejsce i czas. Czy naprawdę 1 listopada, w bezpośrednim sąsiedztwie grobów naszych bliskich, musimy urządzać coś, co bardziej przypomina festyn niż dzień zadumy? – pyta czytelnik.
Jak twierdzi, podobne opinie słyszał także od innych mieszkańców. Zwraca się więc z apelem o rozpoczęcie dyskusji na temat organizacji handlu w okolicach cmentarzy i ewentualnych ograniczeń dotyczących sprzedawanego asortymentu.
Sprawa nie sprowadza się wyłącznie do tego, czy komuś podobają się kolorowe balony i zabawki. Chodzi również o to, jaką przestrzeń chcemy tworzyć wokół cmentarzy w dniu, który dla wielu osób ma szczególne znaczenie.
A jakie jest zdanie mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego? Zachęcamy do podzielenia się opiniami w naszej sondzie.

















