W Płocku tak naprawdę nie ma ani jednego schronu. Ale plany są

1 godzina temu

Trzeba powiedzieć to wprost - przez lata temat schronów został całkowicie zaniedbany. Niezależnie od tego, kto był u władzy, pomijano kwestię obrony cywilnej.

Pierwsze dyskusje rozpoczęły się dopiero po wybuchu wojny na Ukrainie, ale od tamtej pory - a mijają już cztery lata - kilka się zmieniło.

W 2025 roku prezydent Andrzej Nowakowski zlecił kontrolę wszystkich budowli ochronnych na terenie miasta. Ani jedna z nich nie spełnia ustawowych wymogów, by móc nazwać ją schronem lub ukryciem. Nawet, gdyby brać je pod uwagę, 22 budynki mogłyby pomieścić jedynie nieco ponad 1800 osób.

Gdzie ukryć się w Płocku? Miasto typuje nowe lokalizacje

Co podkreślono w dokumencie dla komisji, wszystkie obiekty zbiorowej ochrony powinny pomieścić co najmniej 50% ludności, a budowle ochronne co najmniej 25%.

W przypadku Płocka będzie to więc minimum 53 179 osób we wszystkich obiektach zbiorowej ochrony oraz 26 590 osób konkretnie w schronach i ukryciach.

Wychodząc z "punktu zero" łatwe to nie będzie.

Z materiałów przygotowanych dla komisji dowiadujemy się jednak, iż wytypowano 11 miejsc w Płocku, gdzie planowane jest zorganizowanie miejsca doraźnego schronienia. Na liście znalazły się:

  1. Szkoła Podstawowa nr 3 - pomieści 121 osób,
  2. Szkoła Podstawowa nr 5 - pomieści 271 osób,
  3. Szkoła Podstawowa nr 6 - 180 osób,
  4. Szkoła Podstawowa nr 14 - 132 osoby,
  5. Szkoła Podstawowa nr 20 - 124 osoby,
  6. Szkoła Podstawowa nr 22 - 571 osób,
  7. Małachowianka - 176 osób,
  8. VII LO - 667 osób,
  9. ZSUiP - 167 osób,
  10. Bursa Płocka - 213 osób,
  11. Miejskie Przedszkole nr 33 - 280 osób.

Liczba schronów i miejsc doraźnego schronienia ma również wzrastać dzięki zmianom w prawie, które obowiązują już od kilku tygodni.

- Zgodnie z postanowieniami ustawy, od 1 stycznia 2026 r. nowo powstające obiekty użyteczności publicznej co do zasady będą musiały zapewniać budowle ochronne, natomiast kondygnacje podziemne w budynkach użyteczności publicznej lub budynkach mieszkalnych wielorodzinnych oraz garaże podziemne o ile nie przewidziano w nich budowli ochronnej, projektowane będą i wykonywane w sposób umożliwiający zorganizowanie w nich miejsc doraźnego schronienia - czytamy w raporcie przygotowanym dla Komisji.

Co "na teraz"?

Patrząc na obecne plany, można mieć nadzieję, iż w ciągu najbliższych kilku lat sytuacja się poprawi.

Niektórzy zadają sobie jednak pytanie: co jeżeli zagrożenie nadejdzie jutro, za tydzień czy za miesiąc?

Opcji, które przewidział ustawodawca jest kilka. Na wypadek wprowadzenia stanu nadzwyczajnego lub wybuchu wojny, prezydent może:

  1. nakazać przystosowania pomieszczeń budynków, garaży podziemnych, tuneli, budowli
    ziemnych, wykopów i tym podobnych obiektów do pełnienia funkcji obiektu zbiorowej ochrony,
  2. wykonać miejsca doraźnego schronienia przystosowane do tymczasowego ukrycia ludności.

Istnieje również możliwość zorganizowania tymczasowych miejsc doraźnego schronienia, gdzie ludzie mogą przebywać do 4 godzin (na przykład na czas konkretnego ataku/nalotu) w formie okopów lub szczelin przeciwlotniczych.

Idź do oryginalnego materiału