W podziemiach Szpitala Specjalistycznego w Sandomierzu jednak nie powstaną miejsca ukrycia. Jak informowaliśmy, starostwo powiatowe miało takie plany. Okazało się jednak, iż nie pozwala na to wytrzymałość stropów, co potwierdziła ekspertyza.
Starosta sandomierski Marcin Piwnik informuje, iż powstał pomysł, by na miejsce schronienia wykorzystać w związku z tym budynek po byłej wentylatorni, stojący w centralnej części placu, za szpitalem. Połączy on dwie funkcje: medyczną i jako miejsce schronienia.
– Budynek wentylatorni zostanie zmodernizowany. Dobudujemy nad nim jedną kondygnację, wyremontujemy stojący obok obiekt i dzięki temu powstaną miejsca schronienia dla ponad 3 tysięcy osób. Ponadto, będzie tam 6 sal operacyjnych i centralna sterylizatornia, co jest dla szpitala niezwykle istotne – powiedział starosta.
Inwestycja zostanie zrealizowana do końca tego roku. Kosztować będzie 15 mln zł. W przyszłym tygodniu ogłoszony zostanie przetarg.
Powstałoby tam jednak o tysiąc mniej miejsc schronienia w stosunku do pierwotnych planów, które zakładały stworzenie pod szpitalem przestrzeni ukrycia dla 4,5 tysiąca osób. Starosta zapowiada starania o kolejne rządowe pieniądze w celu zwiększenia liczby miejsc.



2 godzin temu











