Na przestrzeni ostatnich czterech dekad w Polsce zdiagnozowano nieco ponad 35 tys. osób z wirusem HIV. Jednak eksperci wskazują, iż spory odsetek zakażonych może o tym nie wiedzieć, a więc także nie podejmować leczenia.
– Rocznie diagnozowanych jest 2–3 tys. osób żyjących z zakażeniem HIV. Oczywiście trzeba pamiętać, iż do diagnozy zaliczani są także pacjenci, którzy zostali rozpoznani dużo wcześniej, ale na przykład nie byli zarejestrowani bądź są to osoby, które przyjechały do nas z innych krajów – mówi agencji Newseria dr n. med. Iwona Cielniak, specjalistka chorób zakaźnych z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie.
Od 1985 roku, czyli od momentu wdrożenia badań, do 31 grudnia 2024 roku stwierdzono zakażenie HIV u 35 175 Polaków oraz osób innego obywatelstwa przebywających na terenie Polski – wynika z ostatnich dostępnych danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH–PIB. Nie wszyscy z nich mają wskazaną historię zakażenia, ale wśród ogółu zarejestrowanych na koniec 2024 roku było co najmniej 6,5 tys. zakażonych w związku z używaniem narkotyków, 5,5 tys. zakażonych poprzez kontakt seksualny pomiędzy mężczyznami, a 2,7 tys. poprzez kontakt heteroseksualny.
– Niewielki procent, i to uważam za sukces w Polsce, dotyczy dzieci, które zakaziły się drogą transmisji wertykalnej, czyli od mamy – wyjaśnia dr Iwona Cielniak.
Jak podkreśla, dzięki osiągnięciom współczesnej medycyny osoby zakażone HIV mogą dziś prowadzić normalne, aktywne życie, budować związki i mieć zdrowe dzieci. Dostępne leki pozwalają zmniejszyć namnażanie się wirusa do poziomu niewykrywalnego. Oznacza to, iż osoba żyjąca z HIV, która regularnie przyjmuje leczenie i utrzymuje niewykrywalną wiremię, nie przenosi zakażenia na partnerów seksualnych. To odpowiada zasadzie N=N (niewykrywalny = niezakażający).
– Leczenie antyretrowirusowe daje możliwość niewykrywalnej wiremii i to widzimy w badaniach. Od strony medycznej to odbudowa odporności, ale jest to też leczenie, które może sprzyjać poprawie jakości życia – tłumaczy specjalistka chorób zakaźnych.
– Warunkiem tego, żeby leczenie było skuteczne, jest regularność. o ile ktoś decyduje się na tabletki, to powinien je przyjmować codziennie. o ile wybiera zastrzyki, to trzeba się na nie stawiać regularnie, raz na dwa miesiące. Przerwanie terapii powoduje, iż leczenie nie będzie skuteczne – mówi Grzegorz Jezierski, bohater kampanii „Pozytywnie też znaczy dobrze”, która ma na celu walkę ze stygmatyzacją osób zakażonych, zwiększenie świadomości społecznej na temat HIV oraz wsparcie osób po diagnozie w powrocie do normalnego życia.
Leczenie antyretrowirusowe w Polsce jest systemowo prowadzone od 2001 roku, w ramach strategii zwalczania epidemii HIV/AIDS, określonej w Krajowym Programie Zapobiegania Zakażeniom HIV i Zwalczania AIDS. Zadanie to jest realizowane poprzez Rządowy Program Polityki Zdrowotnej pn. „Leczenie antyretrowirusowe osób żyjących z wirusem HIV w Polsce”.
Jak wskazuje dr Iwona Cielniak, w Polsce leczenie przeciw HIV jest bezpłatne i może być dostosowane do indywidualnych potrzeb oraz stylu życia pacjenta. W praktyce leczenie może obejmować codzienne przyjmowanie leków doustnych, a w przypadku niektórych terapii – także leki podawane w iniekcjach w określonych odstępach czasu.
ŹRÓDŁO: Newseria

1 tydzień temu















