W Polsce zadrżała ziemia. Po trzęsieniu został strach i ranni

4 godzin temu
W środę przed południem wiele osób poczuło silne drgania gruntu – na tyle wyraźne, iż w ciągu kilku minut media społecznościowe wypełniły się relacjami z różnych miejscowości regionu.Wstrząsom towarzyszyły dźwięki przypominające huk lub grzmotMieszkańcy informowali o nagłych wstrząsach, które pojawiły się dwukrotnie. „Dwa razy bardzo odczuwalne – Rynarcice, gmina Rudna” – pisał jeden z internautów. Podobne sygnały napływały z innych miejscowości, m.in. z Siedlec w gminie Lubin, gdzie – jak relacjonowano – ziemia również „uderzyła” dwa razy.Z relacji mieszkańców wynika, iż wstrząsom towarzyszyły głośne dźwięki przypominające huk lub grzmot. W wielu domach i biurach zadrżały ściany, a przedmioty na półkach zaczęły się poruszać. Część osób, obawiając się poważnego zagrożenia, zdecydowała się natychmiast opuścić budynki.CZYTAJ TEŻ: Polskie wojsko na Grenlandii? Polacy odpowiedzieli, co o tym myśląSłużby uspokajają, pojawiają się pierwsze komunikatyPo kilku minutach od zdarzenia lokalne służby ratunkowe zaczęły odbierać zgłoszenia od mieszkańców. Pytano, co się stało i czy istnieje ryzyko kolejnych wstrząsów. Administracja kryzysowa gwałtownie wydała komunikaty, w których apelowano o zachowanie spokoju i ostrożności.Zalecono, aby unikać przebywania w pobliżu potencjalnie uszkodzonych budynków oraz zwrócić szczególną uwagę na bezpieczeństwo dzieci i osób starszych. Jednocześnie poinformowano, iż sytuacja jest na bieżąco monitorowana.Dwie osoby poszkodowaneJak potwierdziła KGHM Polska Miedź, w wyniku zdarzenia dwie osoby doznały obrażeń, jednak nie były one poważne.– W wyniku zdarzenia powierzchowne obrażenia odniosły dwie osoby. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – przekazał Artur Newecki, rzecznik spółki.Źródło wstrząsów pod ziemiąPo przeprowadzeniu wstępnych analiz ustalono, iż przyczyną drgań były dwa silne wstrząsy w Zakładach Górniczych Lubin, należących do KGHM. Pierwszy z nich został zarejestrowany o godzinie 10:16, a drugi pojawił się minutę później. Informacje te potwierdziło m.in. Radio ESKA.Wstrząsy, choć miały miejsce pod ziemią, były wyraźnie odczuwalne także na powierzchni – w Lubin oraz okolicznych miejscowościach.Bezpośrednio po zdarzeniu zapadła decyzja o wycofaniu załogi z zagrożonego rejonu kopalni. Pracownicy zostali bezpiecznie ewakuowani, a teren objęto dodatkowymi pomiarami sejsmicznymi i stałym nadzorem.Sytuacja pod kontroląEksperci przypominają, iż na Dolnym Śląsku podobne wstrząsy mogą być związane z intensywną działalnością górniczą. Każde takie zdarzenie jest jednak szczegółowo analizowane, żeby ocenić jego przyczyny i wykluczyć zagrożenie dla mieszkańców.Służby zapewniają, iż w razie nowych informacji będą one od razu przekazywane za pośrednictwem lokalnych mediów i systemów ostrzegania. Mieszkańców poproszono również o zgłaszanie wszelkich niepokojących sygnałów.
Idź do oryginalnego materiału