W rytmach młodości

2 godzin temu

Nie ma tego lata bardziej roztańczonego miejsca w Świdniku od muszli koncertowej Centrum Usług Społecznych. Tym bardziej farciarzami mogą nazwać się ci, którzy wykorzystali dzisiejszy wieczór do zabawy – czasem solo, czasem w parach, a bywało, iż i w większych grupach.

Umiejętności też były różnorodne. Od rytmicznego podrygiwania, przez koordynację kroków, po pełny wachlarz tanecznych figur. Większą cześć uczestników potańcówek stanowiły osoby w pełni dorosłe i nic w tym dziwnego. Przeboje z czasów młodości przypomniane przez Tomasza Wypycha, klimat solidarności pokolenia, w związku z tym brak niepotrzebnej tremy. Wreszcie spotkania ze starymi znajomymi, z którymi szalało się na dyskotekach w latach 80. Takie imprezy zawsze mają pełną gwarancję powodzenia.

« ‹ z 2 › »
Idź do oryginalnego materiału