W śląskich derbach GKS Tychy zdobył punkt

2 godzin temu

W sobotę 21 marca w meczu 26. kolejki Betclic 1. Ligi rozegrano śląskie derby. GKS Tychy na wyjeździe zremisował z Polonią Bytom 1:1 (1:0). To był mecz o wiosenne przełamanie dla tych drużyn. Obie wiosną jeszcze nie wygrały.

Wydawało się, iż bliżej celu są Bytomianie. Prowadzili już po 30. sekundach meczu. Oliwier Kwiatkowski przyjął piłkę na klatką piersiową i uderzył z woleja tuż zza pola karnego. Futbolówka wpadła do bramki GKS-u tuż przy słupku.

Po tym błyskawicznym golu Polonia przeważała przez dłuższy czas. Tyszanie załapali grę dopiero po pół godzinie. M.in. Damian Kądzior uderzył blisko spojenia słupka z poprzeczką. Blisko zdobycia bramki był też Rumin. GKS miał też nadzieję na rzut karny. Sędziowie dzięki systemu VAR sprawdzali, czy piłka nie odbiła się od ręki zawodnika Polonii. Okazało się, iż Szymański najpierw dostał piłką w głowę, a dopiero potem w rękę. Jedenastki nie było.

Tyszanie wyrównali w 55. minucie. Po wybiciu piłki z autu na wysokości pola karnego Polonii, obrońca wybił piłkę głową, ale wprost pod nogi Barańskiego. Ten uderzył z pierwszej piłki. Strzał został zablokowany. Dopiero dobitka lewą nogą Kądziora była skuteczna. Piłka wylądowała przy prawym słupku zaskoczonego bramkarza.

Polonia Bytom – GKS Tychy 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Kwiatkowski (1.), 1:1 Kądzior (55.).

Polonia: Banasik – Michalski (64. Sarmiento), Szymański, Azaćkyj, Matić, Zieliński – Kwiatkowski, Łabojko, Gajda, Andrzejczak (64. Łukowski) – Wojtyra (64. Wołkowicz).

GKS: Mądrzyk – Machowski, Lipkowski, Łasicki, Silva, Błachewicz (82. Krawczyk) – Kądzior (82. Listkowski), Szpakowski, Keiblinger, Barański (68. Ryguła) – Rumin (68. Łysiak).

Żółte kartki: Łasicki, Szpakowski.

Widzów: 1513.

Idź do oryginalnego materiału