W sobotę Wieluń uczcił Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II RP (zdjęcia)

1 godzina temu

W sobotę w Wieluniu uczczono Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. U ojców franciszkanów odbyła się msza święta, a po niej przybyłe delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem Sybiraków.
Mówił burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa:

Mówimy o tym nie po to, żeby domagać się zemsty. Mówimy o tym, iż Niemcy po II wojnie światowej potrafiły przyznać się do błędu. Zresztą w tym mieście, w 2019 roku prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w języku polskim ponownie przeprosił za winy swoich ojców. Niemcy nie wznoszą na pomniki, na cokoły zbrodniarzy hitlerowskich, Niemcy się odżegnują. Przyznali w prawdzie, iż była to wielka zbrodnia i nie wznoszą na cokoły tych, którzy za tą ideologią stali, natomiast niestety współczesna Ukraina podąża inną drogą. Jest to dla nas wielki smutek.

Mam nadzieję, iż w niedługim czasie, mając tę świadomość coraz większej dojrzałości i świadomości również naszego społeczeństwa, również w naszym mieście, tak jak dzisiaj w Tomaszowie Mazowieckim zostało otwarte rondo „Rondo Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu”, również w Wieluniu takie miejsce, taka tablica, taki symbol powstanie. Chrześcijańskie Porozumienie z Wielunia taką właśnie inicjatywę podejmuje, żeby w Wieluniu powstało miejsce upamiętniające Ofiary Rzezi Wołyńskiej.

– mówił poseł Paweł Rychlik.

Posłuchaj więcej:

Jak podaje Instytut Pamięci Narodowej:

Święto przypada w rocznicę tzw. krwawej niedzieli z 11 lipca 1943 r., która stanowi symboliczne apogeum masowych mordów. Nowy status tego dnia reguluje ustawa z 4 czerwca 2025 r. (Dz.U. z 2025 r., poz. 891). Zastąpiła ona dotychczasowy dzień pamięci, który od 2016 r. był obchodzony jedynie na mocy uchwały Sejmu. W akcie prawnym podkreślono, iż męczeństwo Polaków ze względu na ich przynależność narodową wymaga corocznego, oficjalnego hołdu ze strony państwa.

Zgodnie z treścią ustawy, w latach 1939–1946 ukraińscy nacjonaliści z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych ukraińskich formacji nacjonalistycznych dokonali zbrodni ludobójstwa na mieszkańcach Kresów Wschodnich (województwa: wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie, lwowskie, poleskie) oraz terenów dzisiejszego Podkarpacia i Lubelszczyzny.

„Zamordowali ponad sto tysięcy Polaków, głównie mieszkańców wsi, zniszczyli ich mienie i doprowadzili do uchodźstwa z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej setek tysięcy Polaków. Apogeum tej zbrodni przypada na lipiec 1943 r., a symboliczną datą hekatomby Polaków z rąk ukraińskich nacjonalistów jest dzień 11 lipca 1943 r., kiedy Polacy byli mordowani w około stu miejscowościach” – głosi ustawa.

W świetle prawa międzynarodowego zbrodnie te jednoznacznie kwalifikuje się jako ludobójstwo. Najnowsze szacunki polskich historyków wskazują, iż w latach 1939–1947 z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło choćby ponad 120 tysięcy obywateli II RP – w tym około 60 tysięcy na Wołyniu oraz co najmniej 60 tysięcy w Małopolsce Wschodniej, na Polesiu i Lubelszczyźnie.

Idź do oryginalnego materiału