Ocieplony pawilon Ptasiego Punktu Przyjęć otwarto w środę w Warszawskim ZOO. Mieszkańcy mogą tam przynosić dzikie ptaki wymagające pomocy medycznej.
Dyrektor ZOO w Warszawie Andrzej Kruszewicz podkreśla, iż pomysł Ptasiego Punktu Przyjęć jest ewenementem na skalę światową, a to bardzo potrzebna inicjatywa.
– Prototyp, którego nie ma nikt. Nie ma ani Australia, ani Nowej Zelandia, ani Ameryki, ani Azja, ani Afryka. My mamy i myślę, iż będą naśladowcy. Więc po tym naszym azylu, który został stworzony w Warszawskim ZOO, powstały jeszcze około setki w całej Polsce, więc mamy naśladowców. Myśmy w ubiegłym roku przyjęli prawie 10 tysięcy, w 2024 ponad 10 tysięcy ptaków – mówi.

Dyrektor ds. zielonej Warszawy Magdalena Młochowska wskazuje, iż punkt będzie działał trochę jak „ptasi paczkomat”.
– Po prostu chcemy mieć miejsce stricte dedykowane, też takie, do którego od razu wiemy, iż to zwierzę już jest w cieple i zaopiekowane. To jest pawilon, w którym od razu będzie można zawołać osobę, która jest w danym momencie w Ptasim Azylu. Oczywiście nasz Ptasi Azyl ma też opiekę weterynaryjną, więc o ile tylko jest ta opieka niezbędna, ona będzie wydzielona – mówi.

Opiekująca się Ptasim Azylem Andżelika Gackowska podkreśla, żeby przynosić do zoo ptaki naprawdę potrzebujące pomocy.
– Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy to zwierzę zachowuje się zupełnie inaczej niż powinno się zachowywać. Każde zdrowe zwierzę będzie od nas uciekało. o ile widzimy, iż ptak ma nienaturalnie wykrzywione kończyny, zniekształcone pióra, porusza się w jakiś taki niesymetryczny sposób albo od nas po prostu nie ucieka, jest bardzo napuszone i osowiałe, to wtedy możemy podjąć decyzję o tym, żeby interwencję podjąć – wyjaśnia.
Punkt Przyjęć został sfinansowany ze środków Budżetu Obywatelskiego i jest otwarty 24 godziny na dobę. Azyl znajduje się w Warszawskim ZOO przy wejściu od strony Mostu Gdańskiego.

1 miesiąc temu















