W Wieluniu pamiętano o Światowym Dniu Sybiraka (zdjęcia)

1 dzień temu

W Wieluniu upamiętniono Światowy Dzień Sybiraka, oddając hołd setkom tysięcy Polaków zesłanych w głąb Związku Radzieckiego. Uroczystości stały się okazją do wysłuchania poruszających wspomnień naocznych świadków historii. Wśród zaproszonych gości głos zabrał m.in. Piotr Zagajewski, który osobiście pamięta piekło Sybiru. Podzielił się z zebranymi swoimi dramatycznymi przeżyciami z czasów wywózki.

W czasie tej podróży zamarzło kilkoro dzieci. Był to okres dużych represji NKWD. Byliśmy pod ciągłym dozorem strażnika. To był barak tak odległy, iż jeden strażnik wystarczył na nas. Ja przeszedłem chorobę mocno odrę. Rodzice pracowali w lesie. Z rana wychodzili z siekierą i piłą, wracali późno. Normy były tak wielkie, iż trudno było wyrobić je. Wyrobienie normy gwarantowało posiłek dla całej rodziny. Nie wszyscy byli pod względem fizycznym przygotowani. Zresztą nikt nie był przygotowany, ale jedni byli kondycji lepszej, gorszej. Przeżywaliśmy okropną biedę. Zresztą ci bardziej zaradni usiłowali wspierać. Pamiętam zamieszanie w baraku, nie rozumiałem wtedy wszystkiego, gdy pani Tabaczyńska urodziła dziecko. Dziecko zmarło. – wspominał Piotr Zagajewski.

Pod pomnikiem Sybiraków przy kościele ojców franciszkanów uczestnicy dzisiejszego spotkania złożyli kwiaty. Wcześniej odbyła się uroczysta msza święta w intencji zmarłych i pomordowanych na zesłaniu Polaków oraz tych, którzy je przeżyli. W organizację wydarzenia zaangażowały się gmina Wieluń, Starostwo Powiatowe w Wieluniu, II Liceum Ogólnokształcące oraz Renata Tatara, dyrektorka tej placówki, która jest też prezesem Koła Związku Sybiraków w Wieluniu.

Posłuchaj relacji z dzisiejszych uroczystości:

Idź do oryginalnego materiału