Wrocław przygotowuje dokumentację projektową dotyczącą remontu zabytkowych hal zajezdni tramwajowej przy ul. Legnickiej. To pierwszy krok w drodze do przyszłego utworzenia w tym miejscu muzeum wrocławskiej komunikacji miejskiej.
Remontu wymagają elewacje, dach, instalacje, w dużej mierze także stolarka.
– Dokumentacja projektowa będzie gotowa do sierpnia 2026 roku. Roboty budowlane powinny się rozpocząć w przyszłym roku – oczywiście musimy tu działać w porozumieniu ze służbami konserwatorskimi, bo hala jest wpisana do rejestru zabytków – mówi Marian Nowotyński, wicedyrektor Zarządu Zasobu Komunalnego, nadzorującego realizację zadania.
Dwie zespolone ze sobą hale, w układzie po siedem par wrót wjazdowych, pochodzą z 1901 roku. Wybudowano je dla Wrocławskiego Towarzystwa Kolei Ulicznej (Breslauer Strassen-Eisenbahn Gesselschaft). Działo się to w czasach, gdy operatorami miejskich linii wciąż było kilka niepowiązanych ze sobą firm, ale rozwój komunikacji miejskiej w Breslau nabierał już sporej dynamiki. Zajezdnię na Popowicach oddano do użytku prawie w tym samym czasie, co użytkowane do dziś przez MPK zajezdnie na Borku oraz na Gaju. Czwarta używana do dziś zajezdnia „Ołbin” przy Słowiańskiej jest o około dekadę młodsza. Ma już inną architekturę.
Wygląd jak sprzed stu lat
Projekt przewiduje przywrócenie na dachach od strony ul. Legnickiej charakterystycznych neogotyckich sterczyn. Do około 1930 roku obie hale miały je od frontu i od tyłu. Te tylne sterczyny zachowały się do dziś. Już teraz dają wyobrażenie, jak niedługo może prezentować się cały obiekt z punktu widzenia licznych obserwatorów. Będzie dobrze wyeksponowany. Warto wspomnieć, iż niemal dokładnie naprzeciwko Wrocław przygotowuje koncepcję gruntownej przebudowy węzła przesiadkowego „Kwiska”.
– Na dni Otwarte Zajezdni Popowice, czyli pokazy zabytkowych tramwajów i autobusów, tłumnie przychodzą całe rodziny. Linie turystyczne, obsługiwane tramwajami i autobusami retro, cieszą się ogromną popularnością. Premierowo demonstrowane po remontach pojazdy budzą zaciekawienie. Wydarzenia organizowane w ostatnich latach na terenie zajezdni i związane z zajezdnią niezbicie dowodzą, iż to miejsce ma duży potencjał, w który warto inwestować – wyjaśnia Sebastian Wolszczak, wicedyrektor Wydziału Partycypacji Społecznej Urzędu Miejskiego.
W 2025 roku z weekendowych letnich linii turystycznych (kursowały od długiego weekendu majowego do końca września) skorzystało przeszło 15 tysięcy pasażerów. To efekt współpracy Miasta Wrocław i MPK Wrocław ze stowarzyszeniem Klub Sympatyków Transportu Miejskiego (KSTM). Stowarzyszenie od lat bardzo sprawnie i aktywnie działa na rzecz popularyzowania historii wrocławskiej komunikacji miejskiej.
Kuferek pełen skarbów, a w przyszłości muzeum
Obecnie zajezdnia Popowice jest domem dla około 40 tramwajów i autobusów. 9 pojazdów z kolekcji pozostało przedwojennych. Ponadto około 10 wagonów (głównie przedwojennych) jest w stanie, pozwalającym myśleć jeszcze o ich odbudowie. Te użytkowane przez KSTM obsługują w ostatnich latach letnie linie turystyczne. Realizowane są też przejazdy okolicznościowe. Wśród taboru jest sporo rarytasów, w tym Konstale N i 4N z lat 40.-60., przedwojenne LH Standard z lat 20. oraz „ulubieniec publiczności”, czyli malowniczy LH Maximum „Max Berg” z 1901 roku – rówieśnik przeszło 120-letniej zajezdni.
W dalekosiężnych planach jest stworzenie tutaj pełnoprawnego muzeum komunikacji miejskiej. W planie są nie tylko roboty budowlane, ale też zazielenienie terenu. Oczywiście przeprowadzone w taki sposób, by stało to w zgodzie z funkcją. Tu pojazdy nie tylko będą stały, ale też muszą móc wyjeżdżać. Na dziś – trzeba najpierw przeprowadzić remont, który technicznie zabezpieczy bryły zabytkowych hal na lata i wydobędzie ich walory.
Foto: mat. prasowe
1 godzina temu

![Uwaga! Wyłączą prąd, choćby na 9 godzin [Harmonogram]](https://miastons.pl/wp-content/uploads/tauron-1.jpg)







