Wakacyjne zdjęcia dzieci w sieci. Policja ostrzega przed konsekwencjami

1 godzina temu

Zdjęcie z plaży, basenu czy rodzinnego wyjazdu może wydawać się niewinną wakacyjną pamiątką. Problem zaczyna się w momencie, gdy fotografia dziecka trafia do Internetu. Policja zwraca uwagę na zjawisko sharentingu i przypomina, iż raz opublikowany materiał może zostać pobrany, skopiowany i wykorzystany bez wiedzy rodziców.


Wakacje sprzyjają publikowaniu zdjęć z rodzinnych wyjazdów. W mediach społecznościowych pojawiają się fotografie dzieci z plaż, basenów czy miejsc wypoczynku. Udostępniając takie materiały, rodzice mogą jednak przekazywać znacznie więcej informacji, niż początkowo zakładają.

Ze zdjęć i wpisów można niekiedy ustalić m.in. lokalizację dziecka, jego wiek, zainteresowania, a choćby szkołę lub przedszkole, do którego uczęszcza. Policja przestrzega, iż takie informacje mogą zostać wykorzystane przez osoby, które próbują nawiązać z dzieckiem kontakt i zdobyć jego zaufanie.

Sharenting. Kiedy zdjęć dziecka jest za dużo?

Zjawisko nadmiernego publikowania przez rodziców zdjęć, nagrań i informacji dotyczących dzieci określane jest jako sharenting. Problem nie sprowadza się wyłącznie do tego, kto zobaczy fotografię bezpośrednio po jej opublikowaniu.

Materiały dostępne w sieci mogą zostać zapisane i rozpowszechnione dalej. Szczególną ostrożność należy zachować przy publikowaniu zdjęć dzieci w strojach kąpielowych czy przedstawiających je w sytuacjach, które teraz lub w przyszłości mogą być dla nich krępujące. Policja wskazuje również na ryzyko wykorzystania takich materiałów w celach przestępczych.

Zdjęcie może pozostać w sieci na lata

Regularne udostępnianie informacji o dziecku tworzy jego cyfrowy ślad jeszcze zanim samo zacznie świadomie korzystać z Internetu. Zdjęcia i filmy mogą pozostać dostępne również wtedy, gdy dziecko będzie już dorosłe.

Dlatego przed publikacją warto zastanowić się, kto będzie miał dostęp do materiału, jakie informacje można z niego odczytać i czy fotografia nie narusza prywatności dziecka. Usunięcie zdjęcia z własnego profilu nie daje bowiem pewności, iż wcześniej nie zostało ono zapisane lub skopiowane przez kogoś innego.


źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP Zawiercie

Idź do oryginalnego materiału