Wakacyjny zwrot Polaków. Polskie morze wygrywa lato 2026

28 minut temu
Sytuacja na Bliskim Wschodzie i ogólna niepewność związana z podróżami zagranicznymi sprawiają, iż turyści szukają bliższych i bezpieczniejszych kierunków. Polska jest jednym z beneficjentów tego trendu – czytamy w „Pulsie Biznesu”.Na to nakładają się rosnące koszty podróży zagranicznych. W efekcie Polacy masowo stawiają na wypoczynek w kraju. Liczba rezerwacji w Polsce ma dwucyfrowe tempo.Morze, góry, jezioraEugeniusz Triasun, rzecznik prasowy portalu Travelist.pl, w rozmowie z dziennikiem doprecyzowuje, iż liczby rezerwacji w kraju wzrosła o 30-40 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.– To bardzo wysoka dynamika. Jeszcze dwa, trzy lata temu wzrost wynosił zwykle od kilku do kilkunastu procent – podkreśla rzecznik portalu.Wśród najpopularniejszych kierunków są – po pierwsze – Bałtyk. Ten kierunek wybiera 45-50 proc. użytkowników Travelista. Popularne kierunki to Kołobrzeg, Gdańsk, Dźwirzno, Mielno i Darłowo. Nad polskim morzem wypoczywamy średnio około tygodnia.CZYTAJ: Biłgoraj: Pęknięty słup, otwarcie basenu odroczone. W czerwcu drzwi obiektu będą zamknięteNa drugim miejscu są góry, na które przypada ok. 30 proc. rezerwacji. Tam spędzamy średnio ok. 5 dni Przybywa też amatorów jezior. Miejsca nad nimi rezerwuje ok. 20 proc. turystów. Spędzamy nad nimi średnio 4 dni.Najkrótsze są wyjazdy do miast. Bo są one bardziej intensywne i koncentrują się na zwiedzaniu.Noclegi są rezerwowane z dużym wyprzedzeniemMimo rosnącego popytu ceny hoteli nie rosną. – Średnio są choćby o ok. 1 proc. niższe niż rok temu. Może to wynikać z faktu, iż hotelarze, widząc zwiększony ruch turystyczny, na razie powstrzymują się od podwyżek – komentuje w rozmowie z PB Eugeniusz Triasun.Bo ze względu na bardzo duże zainteresowanie, noclegi są rezerwowane z dużym wyprzedzeniem, co zapewnia niższe ceny.
Idź do oryginalnego materiału