Mimo optycznej przewagi i znakomitych okazji strzeleckich w pierwszej połowie, Rekord przegrał u siebie z Chojniczanką Chojnice. Przez ponad dwa kwadranse gospodarze musieli radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce Adama Gibca.
Gospodarze od początku ruszyli do ataków, a ich dominacja w pierwszej odsłonie nie podlegała dyskusji. Świetnie dysponowany Damian Primel kilkukrotnie ratował gości przed utratą bramki. Tak było m.in. po strzałach Piotra Ceglarza z rzutu wolnego czy uderzeniu zza pola karnego Daniela Ściślaka.
Po zmianie stron obraz gry uległ diametralnej zmianie, a Chojniczanka bezlitośnie wykorzystała błędy gospodarzy. Najpierw w 49. minucie rzut karny na bramkę zamienił Mateusz Bąkowicz, a po upływie kilkunastu minut prowadzenie gości podwyższył Valerijs Šabala, finalizując prostopadłe podanie. W międzyczasie sytuację Rekordu mocno skomplikowała druga żółta kartka Adama Gibca.
Mimo trudnych warunków gospodarze walczyli do samego końca i zdołali zdobyć kontaktowego gola za sprawą Gabriela Kasprowicza, który z bliska trafił pod poprzeczkę po zamieszaniu w polu karnym.
Rekord Bielsko-Biała – Chojniczanka Chojnice 1:2 (0:0)
Bramki: Kasprowicz (71′) – Bąkowicz (49′ z karnego), Sabala (64′)
Rekord: Kaczorowski – Sapiński (80. Pawłowski), Boczek, Sobociński, Mazurek – Kempny (62. Tekieli), Gibiec, Ceglarz, Ściślak (84. Hornik), Kasprowicz (80. Gumółka) – Świderski (62. Kasprzak).
BARTŁOMIEJ KAWALEC

23 minut temu













