Walim. Czy poniemieckie sztolnie mogą posłużyć za schron dla ludności

16 godzin temu

Walim i coraz częściej poruszany – w kontekście niepokojów toczących się tuż za naszą granicą – temat wykorzystania dawnych, poniemieckich sztolni kompleksu RIESE jako schronienia dla mieszkańców.

O to, czy drążone w Górach Sowich tunele i gigantyczne hale można wykorzystać na potrzeby obrony cywilnej, niejednokrotnie pytali mieszkańcy regionu. Zapytaliśmy więc o to wójta Walimia, na terenie którego położona jest jedna z części gigantycznego projektu RIESE, czyli tzw. Sztolnie Walimskie.

– Nie braliśmy nigdy pod uwagę. Tam jest specyfika sztolni: plus 7 stopni i wilgotność bardzo duża. Oczywiście to wszystko można zrobić, tylko nie do końca czuję, żeby to można było wykorzystać w ten sposób – powiedział Adam Hausman, wójt Walimia.

Wójt zwraca też uwagę na inny problem – brak miejsc schronienia na terenie gminy.

Jeśli nie sztolnie, to co? Gmina Walim, położona w górach, to jedna z najbardziej rozległych i rozproszonych gmin w powiecie wałbrzyskim. Dziś nie ma tam ani jednego miejsca, w którym mieszkańcy w razie potrzeby mogliby się schronić.

I to nie jest takie proste – wybudować schrony. Premiowane są te, które są wielofunkcyjne, czyli normalnie funkcjonują jako np. parking podziemny, a w razie potrzeby jako schron. Nie wyobrażam sobie jednak parkingu podziemnego w Julianowie albo w Dziećmorowicach, bo takiej potrzeby po prostu nie mamy. Będziemy nad tym pracować. Nie mamy jeszcze koncepcji, jak to miałoby wyglądać. Pewnie będą to mniejsze schrony, gotowe, gdzieś zakopane, bezpieczne – i w tym kierunku pójdziemy – mówi wójt.

Budowa schronów i przygotowanie miejsc schronienia dla ludności ma być jednym z priorytetów rządowego programu ochrony ludności i obrony cywilnej na kolejne lata.

Idź do oryginalnego materiału