"Warszawa mnie dogania, a tak chciałem przed nią uciec". Szukali spokoju na wsi, teraz muszą szukać go znowu

1 godzina temu
- Szukałam na wsi spokoju i przyjaznej atmosfery. Przez lata tak było, ale teraz wszystko gwałtownie się zmienia. Najgorsze jest to, iż człowiek znów staje się anonimowy, zupełnie jak kiedyś w Warszawie - mówi Marta.
Idź do oryginalnego materiału