Warszawskie Zoo żegna Ugandę. Była przewodniczkę stada góralków

1 godzina temu

Zoo przekazuje smutne wieści

"Są takie informacje, których formułowanie jest bardzo trudne. Dwa tygodnie temu, nagle i niespodziewanie, odeszła od nas Uganda, pozostawiając swoją hordę góralków skalnych, którymi przewodziła. Zostawiła również hordę swoich opiekunów, czyli cały zespół słoniarni, w smutku i niedowierzaniu" - napisała w mediach społecznościowych Martyna Żurańska, opiekunka stada góralków w stołecznym zoo.

Wyjaśniła, iż Uganda, pieszczotliwie nazywana była przez opiekunów Gryzeldą ze względu na jej wystający przedni ząb. Była charakterną, zadziorną i nieustraszoną samicą z wyzywającym spojrzeniem, którego każde z opiekunów wypatrywało po wejściu do woliery góralków.

"Zawsze czujnie nas pilnowała, a jej nos wystający spośród gałęzi czy spomiędzy skałek, był stałym elementem naszych odwiedzin w góralkowych wolierach. Gryzelda była gwiazdą absolutną. Naszą ulubioną foto-modelką i pierwszą testerką każdej świeżej gałązki. Ugando – ogromnie za tobą tęsknimy" - podsumowała opiekunka.

Góralek skalny

Góralek skalny (Procavia capensis) to niewielki ssak z rzędu góralkowców (Hyracoidea). Osiąga 30–60 cm długości i 2–5 kg wagi, wyglądem przypominając świnkę morską o krępej sylwetce i krótkich kończynach. Futro ma szarobrązowe.

Nie kopią nor, ale chętnie wykorzystują wykopane przez inne zwierzęta. Do ich diety należą niskie rośliny, larwy i owady. Żyją w koloniach.

Choć swoim wyglądem przypominają gryzonie, góralki skalne są blisko spokrewnione ze słoniami. Świadczy o tym m.in. budowa stóp oraz uzębienie, które z wiekiem staje się ich skuteczną bronią.

Idź do oryginalnego materiału